Gdy mój rząd powołał do życia CBA, myślałem, że Biuro będzie służyć do likwidacji powiązań, które niszczą ludzi, zwłaszcza na prowincji. Nie spodziewałem się, że będzie zatrudniało lowelasów do podrywania kobiet. Jestem wściekły na siebie, że tak dałem się nabrać! Podobnie, nie spodziewałem się, że Zbigniew Ziobro zajmie się tropieniem minister Blidy i premiera Leppera, a nie zmianą chorego systemu - mówi w Wp.pl Kazimierz Marcinkiewicz.

Jego zdaniem tylko zmiana konstytucji pozwoli na wyplenienie patologii, sieci lokalnych powiązań biznesowo-sądowo-prokuratorskich, które pośrednio umożliwiły prowadzenie działalności oszustom, takim jak prezes Amber Gold.

Zapytany o Michała Tuska i "układ gdański", którego patronem miał być rzekomo Lech Wałęsa, Marcinkiewicz odpowiedział: 

Prezydent Wałęsa nie ma z tym nic wspólnego, port lotniczy też mówi, że nie było specjalnych warunków zatrudnienia syna premiera, więc poseł kłamie. Poza tym, między portem lotniczym a liniami lotniczymi jest taka różnica, jak między centrum handlowym a firmami, które w tym centrum oferują usługi. Nie widzę problemu, by ktoś miał pracować dla centrum handlowego i sklepu równocześnie. Tu nie ma kolizji, są wspólne interesy.

Zdaniem byłego premiera wykorzystywanie Michała Tuska przez polityków do rozkręcania nagonki na jego ojca i rząd PO-PSL jest dziś nieprzyzwoite. Młodego Tuska Marcinkiewicz chwali zaś za ambicję i mądrość:
Chciał być niezależny, miał aspiracje, zainteresowania i dobrze, że je realizował. Popełnia błędy, jak wielu młodych ludzi, ale szacun dla niego, bo wie, co chce w życiu robić i nie prosi o pomoc ojca. Super, właśnie tak powinni postępować młodzi, ale na przyszłość doradzałbym więcej wyczucia. 

Zdaniem Marciniewicza młody Tusk poradzi sobie w każdych warunkach - Jestem o niego spokojny, wyjdzie na prostą – mówi w wywiadzie były premier.