Dziennik Gazeta Prawana logo

Procesem w związkowca. "To próba zamknięcia ust!"

7 września 2012, 06:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Procesem w związkowca. "To próba zamknięcia ust!"
Shutterstock
Pracodawcy jak ognia boją się protestów. Szukają więc sposobów ich ograniczenia. Skuteczną metodą okazują się pozwy o ochronę dóbr osobistych. Związkowcy uważają, że to próba zamknięcia im ust. Firmy – że w przypadku niewybrednych pomówień obowiązuje zasada „zero tolerancji”.

Jeszcze we wrześniu rozpoczną się sprawy wytoczone czterem działaczom przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Brali oni udział w pikietach pod domami władz spółki. – Nie były to agresywne zgromadzenia, a hasła nikogo nie obrażały. Teraz kilka przypadkowo wytypowanych osób będzie odpowiadać przed sądem cywilnym. Pracodawca domaga się przeprosin i zadośćuczynienia, nawet 100 tys. zł – mówi Piotr Szereda, przewodniczący Związku Zawodowego Kadra „Solidarność 80” w Jastrzębiu-Zdroju.

JSW nie zabiera w sprawie głosu. – – informuje jedynie Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka prasowa JSW.

Podobna sytuacja dotyczy Elwiry Niemiec, szefowej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego. Ma założone dwie sprawy o naruszenie dóbr osobistych pracodawcy. Pierwsza dotyczy akcji plakatowej prowadzonej w Warszawie, informującej o warunkach pracy i bezpieczeństwa w LOT. Druga – informacji skierowanej do pracowników, w której zarzuciła pracodawcy utrudnianie przeprowadzenia referendum strajkowego. LOT domaga się przeprosin i kilku tysięcy złotych na szczytny cel.

ocenia Elwira Niemiec.

Związkowcy twierdzą, że sprawy w sądach cywilnych to duży problem. Działacze znają prawo pracy, ustawy o związkach zawodowych i o sporach zbiorowych. Prawo cywilne nie jest ich mocną stroną. – tłumaczy Paweł Śmigielski, ekspert OPZZ.

Pracodawcy odpowiadają, że związkowcy również nie stronią od pozwów o ochronę dóbr osobistych. – – podkreśla Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP.

Jego zdaniem firmy nie działają na oślep i potrafią ocenić, kiedy ktoś przekracza granicę.

– uważa Sławomir Paruch, radca prawny, senior counsel w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.

Pracodawcy najczęściej domagają się przeprosin i sprostowania nieprawdziwych, krzywdzących stwierdzeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj