- powiedział we wtorek PAP uważa ekspert prawa lotniczego prof. Marek Żylicz, b. członek komisji Millera.
Według wtorkowej "Rzeczpospolitej" polscy prokuratorzy i biegli, którzy ostatnio badali wrak tupolewa, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych. Natomiast komisja badająca katastrofę w opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie napisała, że we wraku samolotu nie stwierdzono śladów detonacji materiałów wybuchowych ani paliwa lotniczego. Żylicz - podkreślając, że jako prawnik nie uczestniczył we wszystkich pracach - powiedział PAP, że nie pamięta, na jakiej podstawie komisja to stwierdziła.
Żylicz podkreślił: .
Jak mówił, od paru miesięcy wypowiadał się na temat konieczności wznowienia prac komisji badającej katastrofę smoleńską. Przypomniał, że w lipcu 2011 r. zarówno przewodniczący komisji, ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller, jak i premier Donald Tusk zapowiadali, że prace mogą zostać wznowione, jeżeli będą nowe fakty. Możliwość wznowienia prac komisji przewiduje prawo.
- powiedział we wtorek Żylicz. - ocenił.Jak powiedział Żylicz, eksperci Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) stoją na stanowisku, że badania katastrof lotniczych .
- powiedział Żylicz.
Pytany, czy można powołać komisję międzynarodową do zbadania katastrofy smoleńskiej, Żylicz podkreślił, że nie ma takiej możliwości. - powiedział Żylicz. Przypomniał natomiast, że polska komisja może - zgodnie z unijnym prawem - sięgać po opinie ekspertów z innych krajów UE.
Zwrócił też uwagę, że komisja, rozmawiając ze świadkami, zapewnia ich, że ich zeznania nie zostaną wykorzystane przeciwko nim. - wyjaśnił.
Po raz ostatni o możliwości wznowienia prac komisji Millera publicznie dyskutowano w styczniu. Wówczas prokuratura opublikowała nowe stenogramy z kokpitu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem. Zapisy przygotowane przez Instytut Ekspertyz Sądowych prof. Jana Sehna w Krakowie różniły się od opublikowanych przez komisję Millera. Premier po spotkaniu z członkami komisji nie zdecydował się jednak na wznowienie prac. Jak mówił wtedy rzecznik rządu Paweł Graś, uczestnicy spotkania zgodnie ocenili, że nie ma przesłanek do wznowienia badania.