Dziennik Gazeta Prawana logo

Sklep internetowy oszukał ponad 20 tys. osób. Kusił niskimi cenami

29 listopada 2012, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sklep sportowy
Sklep sportowy/Shutterstock
Zarejestrowany na Malediwach sklep internetowy 66Procent.pl oszukał tysiące osób - uważa prokuratura. Zamiast ubrań znanych marek, klienci dostają chińskie podróbki albo towar wcale do nich nie dociera - podaje gazeta.pl.

Nawet 23 tysięcy może sięgać liczba osób oszukanych przez serwisy 66Procent.pl i pilkasklep.pl, za którymi prawdopodobnie stoją te same osoby. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Płocku i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK). - mówi Iwona Śmigielska-Kowalska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Płocku. Do instytucji zgłosiło się już kilkaset pokrzywdzonych, także z zagranicy, i cały czas ich przybywa.

66Procent.pl to sklep internetowy, który oferuje ubrania znanych marek nawet o 80 proc. taniej. Można w nim kupić na przykład koszule Armaniego za 150 zł czy płaszcze Zary przecenione z 550 na 179 zł. Na stronie serwisu widnieje informacja, że towary te importowane są bezpośrednio z azjatyckich fabryk, które je produkują, dzięki czemu w ich cenę nie są wliczane koszty pośredników.

Serwis zadebiutował na polskim rynku we wrześniu wielką kampanią reklamową na największych polskich portalach. Jednak już po paru tygodniach od konsumentów zaczęły płynąć skargi. Z doniesień prokuratury wynika, że połowa poszkodowanych wcale nie otrzymała towaru, a pozostali klienci, zamiast ekskluzywnych ubrań, otrzymali chińskie podróbki. Z kolei pilkasklep.pl, który już nie istnieje, zaczął działać przed euro 2012. Oferował oryginalne koszulki piłkarskie, a zakupy w nim zrobiło kilka tysięcy osób. Do większości z nich zamówione towary nie dotarły.

Właścicielem 66Procent.pl jest spółka Japan Style Pvt Ltd., zarejestrowana na Malediwach. W Polsce działa tylko biuro obsługi klienta, przyjmujące zamówienia.

zapewnia Zbigniew Krajewski, polski przedstawiciel sklepu. Jednak znane marki stanowczo odcinają się od współpracy ze sklepem. Po interwencji sieci Zara, jej produkty zniknęły z oferty oszusta. Lacoste wydało oświadczenie, w którym zapewnia, że nie udzieliło licencji na zakup swoich towarów przez Internet. 

Prokuratura na razie nie postawiła w tej sprawie żadnych zarzutów. Wielu klientów, chcąc zaoszczędzić sobie fatygi, nie zgłasza sprawy, wolą przeboleć utratę pieniędzy. Zresztą nawet ci, którzy sprawę zgłosili, mają niewielką szansę na ich odzyskanie.

- mówi dr Marek Koenner, radca prawny kancelarii Koenner w Gdyni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj