Cieszę się, że Warszawa przestała być trucicielem Wisły i Bałtyku, a była do niedawna najgroźniejszym trucicielem dla Wisły. To jest naprawdę wielkie zdarzenie - powiedział premier Donald Tusk podczas otwarcia oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie. Podkreślił przy tym, że woda, która teraz wpada do rzeki, jest czystsza od Wisły, a podczas całej inwestycji użyto więcej betonu niż podczas budowy Pałacu Kultury i Nauki.

Reklama

Kłopot jednak w tym, że premiera ubiegła Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Na jesieni zeszłego roku w podobnych słowach zachwalała walory oczyszczalni, choć nadal prowadzona była tam jeszcze cześć prac budowlanych. Teraz także obecna była na jej otwarciu.

Przedstawiciele władz nie kryją przy tym, że to kolejne otwarcie oczyszczalni ścieków. Technologicznego przełomu nie ma, oczyszczalnia działa już od dawna - wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski mówił jeszcze przed uroczystością. I przekonywał, że było ku temu kilka powodów.

Po pierwsze, w piątek mamy Światowy Dzień Wody. Po drugie: po to, żeby zasygnalizować, że oczyszczalnia już funkcjonuje - przekonywał. Na przykład z mostem takiego problemu nie ma - jest gotowy, to samochody zaczynają po nim jeździć, wszystko jest jasne. A inwestycja tak ogromna i tak skomplikowana, jak oczyszczalnia ścieków, po zakończeniu budowy przechodzi jeszcze długi rozruch i ten moment rozpoczęcia pracy jest trudny do zdefiniowania - dodawał jednym tchem.

Warszawska oczyszczalnia ścieków jest jednym z największych obiektów tego typu w Polsce.

Reklama