Profesor Marek Żylicz z komisji Millera ostro ocenia próby wyjaśnienia katastrofy przez zespół Antoniego Macierewicza. Jego zdaniem, gdy samochód uderzy w drzewo, to nikt nie patrzy, czy pod autem była bomba.
- mówi w rozmowie z TOK FM profesor Marek Żylicz. Jego zdaniem, nawet jeśli komisja Millera popełniła drobne błędy podczas wyjaśniania przyczyn katastrofy, to nie dyskredytuje to raportu.
- tłumaczy profesor Żylicz. Naukowiec uważa, że nawet gdyby nie było wybuchu, to przez błędy, które spowodowały, że tupolew leciał za nisko i za szybko schodził, to i tak musiał się rozbić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TOK FM
Powiązane
Zobacz
|
