Dzieci zostały poważnie ranne w trakcie rodzinnej awantury, w wyniku której nie żyją trzy osoby: 40-letni mężczyzna, jego 37- letnia partnerka i jej 15 letnia córka.

Rzecznik szpitala wyjaśnia, że po długiej operacji stan chłopca jest stabilny. To była ciężka walka lekarzy o jego życie - mówi. 8 - latek przebywa na sali pooperacyjnej pod obserwacją specjalistów.

Zespoły chirurgów i neurochirurgów operują dziewczynkę. Maciej Kot spodziewa się, że operacja potrwa do późnych godzin.

Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura w Wołominie. W przyszłym tygodniu ma się odbyć sekcja zwłok ofiar. Sąsiedzi rodziny z Wołomina relacjonowali, że w domu, w którym zdarzyła się tragedia, od dawna dochodziło do aktów przemocy. Mężczyzna był agresywny, nadużywał alkoholu, cierpiał na schizofrenię. Według sąsiadów powinien on być objęty opieką lekarską i nie mieć dostępu do rodziny.