Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyznanie po aferze. "Fibak nagrał mnie znajomemu"

6 czerwca 2013, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wojciech Fibak
Wojciech Fibak/AKPA
Gdzie są inne ofiary Fibaka? - pytają na forach internauci oburzeni tekstem "Wprost" na temat słynnego tenisisty. Tymczasem w sieci pojawiła się rozmowa z kobietą, która miała zostać przedstawiona przez tenisistę bogatemu i sympatycznemu Anglikowi. - Osoba publiczna, znany i szanowany Wojciech Fibak potraktował mnie jak kobietę na sprzedaż, po czym przekazał jakiemuś Anglikowi, dla którego miałam być zwyczajną dziwką - mówi w rozmowie z blogerem Kominkiem.

Po tekście na temat Wojciecha Fibaka, który ma zajmować się przedstawianiem młodych atrakcyjnych dziewcząt bogatym znajomym mężczyznom, rozgorzał spór o zasadność zarzutów i sposób przeprowadzenia dziennikarskiej prowokacji. Współpracę z tygodnikiem zakończyli Tomasz Jastrun i Marcin Król. Sam Fibak zagroził "Wprostowi" procesem. Oświadczenie w sprawie tekstu wydała również Katarzyna Gwizdała, znana jako Kate Rozz, którą Fibak miał poznać z jej przyszłym mężem.

Teraz w sieci pojawiły się wypowiedzi innej kobiety, która miała zostać przedstawiona przez Fibaka "sympatycznemu panu z klasą". W rozmowie, którą zamieścił bloger Kominek, czyli Tomasz Tomczyk, opowiada ona o wydarzeniach sprzed siedmiu lat, kiedy jako - jak to określa - 19-letnia dziewczyna z prowincji stawiała pierwsze kroki w Warszawie poznała słynnego tenisistę. Pracowała wówczas w restauracji. Swoją historię pierwszy raz miała opowiedzieć Kominkowi już dwa lata temu.

- - relacjonuje. Podczas kolejnego spotkania, tym razem w innej restauracji, Fibak miał się pojawić już w towarzystwie innych mężczyzn, w tym rzeczonego Anglika, .

Po spotkaniu Fibak miał powiedzieć, że zawiezie kobietę i Anglika na kawę, by porozmawiali o jej pracy w Anglii. - - relacjonuje kobieta. Wszystko skończyć się miało w pokoju hotelowym, w którym mężczyzna zaproponował jej wzajemny masaż. - - opowiada. 

Kobieta zapewnia, że do niczego nie doszło, a ona opuściła pokój z niesmakiem. Sprawa miała powrócić kilka miesięcy później, kiedy jej i Fibaka wspólny znajomy miał jej wspomnieć, że tenisista określił ją jako osobę "popier...ą". Ona sama uważa, że Fibak doskonale wiedział, po co wiózł ją z Anglikiem do hotelu. - - mówi Kominkowi kobieta. 

Sam bloger podkreśla, że gdyby prawnicy tenisisty zdecydowali się podać go do sądu, kobieta jest gotowa stawić się w sądzie i powtórzyć całą historię sprzed siedmiu lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj