Mechanizm był prosty. Funkcjonariusz Agencji Wywiadu udawał, że wypłaca pieniądze za otrzymane informacje. W ten sposób agent i jego współpracownik wyciągnęli z kont tajnej służby aż 1,5 miliona złotych. Akt oskarżenia trafił do sądu.
- tłumaczy portalowi tvp.info Przemysław Nowak ze stołecznej prokuratury okręgowej. Rzecznik dodaje, że postępowanie jest tajne.
Jednym z wątków sprawy, jak dowiedział się portal, było sprawdzenie, czy mężczyźni, którzy wyłudzili 1,5 miliona z funduszu operacyjnego Agencji Wywiadu, nie zainwestowali pieniędzy w piramidy finansowe jak Amber Gold czy Finroyal. Sprawa wyszła przez przypadek. Według "Gazety Polskiej Codziennie", która pierwsza napisała o przekręcie, sprawę wykrył księgowy, który sprawdzał stan kasy tajnej służby. Okazało się, że w sejfie, zamiast banknotów, leży równo pocięty plik papierów, który z daleka miał wyglądać jak pieniądze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Powiązane
Zobacz
|