Dziennik Gazeta Prawana logo

Powoli wybudzają dwulatka. Lekarze czkają na najmniejszy ruch

3 grudnia 2014, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemowlę w szpitalu
Niemowlę w szpitalu/Shutterstock
W szpitalu w krakowskim Prokocimiu trwa długotrwały proces wybudzania dwulatka znalezionego w stanie głębokiej hipotermii. Lekarze czekają na nawet najmniejszy ruch palcem lub ręką.

- mówi profesor Janusz Skalski. Chodzi o to, czy podczas wychłodzenia nie zaszły zmiany w głowie chłopca. 

- powiedział profesor.

Dwulatek z małopolskich Racławic - wyszedł z domu w samej piżamie w nocy z soboty na niedzielę i dopiero po kilku godzinach został znaleziony. Pod opiekę lekarzy trafił skrajnie wychłodzony. O zaginięciu dziecka poinformowała policję rodzina. Dziecko zostało znalezione kilkaset metrów od domu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj