W Poznaniu doszło do ataku na funkcjonariuszy przy użyciu butelek i petard. Zatrzymano 5 osób. 13 osób zatrzymano z kolei w różnych częściach kraju za niewłaściwe odpalanie petard.

Reklama

Nieostrożne obchodzenie się z fajerwerkami doprowadziło do kilku niebezpiecznych sytuacji. Najgroźniejsza była w Poznaniu, gdzie doszło do wybuchu petard w jednym z domów i poważnego poparzenia 21-letniego mężczyzny.

Do najpoważniejszego zdarzenia w trakcie sylwestrowej nocy doszło w Bukowinie Tatrzańskiej. Tam, podczas awantury między uczestnikami jednej z imprez, od rany kłutej zginął mężczyzna. Jedna osoba jest ranna. Trwa poszukiwanie napastnika.

Krzysztof Hajdas dodał, że stosunkowo bezpiecznie było na drogach - choć informacje, jakimi dysponuje, dotyczą minionej doby. Zatrzymano 125 nietrzeźwych kierowców, 3 osoby zginęły w wypadkach, których było 65.

Mniej pracy niż w ubiegłym roku miała straż pożarna, choć wyjeżdżała blisko 1400 razy do interwencji. 3 osoby zginęły w płomieniach. Paweł Frątczak z Państwowej Straży Pożarnej poinformował o przypadkach wyjazdów do gaszenia balkonów i śmietników, które zapaliły się od fajerwerków.

Pracowita noc sylwestrowa lekarzy warszawskiego pogotowia. Między 23:00 a 4:00 rano karetki wyjeżdżały ponad 300 razy. Zgłoszenia najczęściej dotyczyły pobić. Dominowały przypadki związane z urazami, w tym było wiele urazów głowy, nóg i rąk. Kilkanaście osób ucierpiało w wyniku niefachowego odpalania petard czy fajerwerków. W stolicy wyjątkowo dużo pacjentów było pod wpływem alkoholu.