Dziennik Gazeta Prawana logo

Molestował dzieci na Dominikanie i w Polsce? Rusza proces księdza

20 marca 2015, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Akta śledztwa i kajdanki
Akta śledztwa i kajdanki/Shutterstock
Przed Sądem Rejonowym w Wołominie o godzinie 10 rusza proces księdza Wojciecha G. Ciążą na nim zarzuty molestowania nieletnich na Dominikanie i w Polsce. Duchowny do winy się nie przyznaje. Grozi mu do 15 lat więzienia.

W październiku ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia. Za pokrzywdzonych uznała osiem osób: 2 obywateli polskich i 6 obywateli dominikańskich. Z ustaleń śledztwa wynika, że dwa czyny ksiądz G. popełnił w Polsce, pozostałe - w różnych okresach lat 2009-2013 na terenie Republiki Dominikańskiej. Oprócz tego prokuratura zarzuciła duchownemu posiadanie na Dominikanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15 lat oraz posiadanie bez zezwolenia pistoletu i amunicji.

Ksiądz G. w wywiadzie z 2013 zaprzeczał, by dopuścił się molestowania dzieci. Sugerował, że oskarżenia sfabrykowali ci, którym nie podobało się, że w okolicy w której pracował wprowadził na antynarkotykowy program. Dokładnych wyjaśnień jednak nie usłyszymy, bo sąd proces utajnił.

Wiadomo, że śledczy z Dominikany na proces nie przyjadą, bo jak przekazał rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk, .

Ksiądz G. przebywa w areszcie od lutego 2014 roku. Areszt przedłużono do 30 kwietnia. Ze śledztwa warszawskiej prokuratury do odrębnego postępowania wyłączono sprawę obcowania płciowego z małoletnimi poniżej 15. roku życia na Dominikanie przez Józefa Wesołowskiego - jako obywatela polskiego pełniącego obowiązki nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Postępowanie to zawieszono pod koniec ubiegłego roku z powodu braku pomocy prawnej z Watykanu.

Wkrótce ma się rozpocząć w Watykanie proces abp. Wesołowskiego, pierwszy w historii w sprawie pedofilii. Będzie to jednak możliwe dopiero po uprawomocnieniu się wyroku trybunału kanonicznego, który wydalił go ze stanu kapłańskiego. Wesołowski odwołał się od tej decyzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj