Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobra zmiana na celowniku prokuratorów. "To początek konsolidacji środowiska przeciwko rządom ziobrystów"

25 maja 2016, 07:47
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Temida
Temida/Shutterstock
Powstaje nowe stowarzyszenie śledczych Lex Super Omnia. W poniedziałek odbył się pierwszy zjazd organizacji: przyjęto statut i wybrano władze. Cel? Określenie w konstytucji zasad funkcjonowania prokuratury. Organizacja będzie też bronić niezależności oskarżycieli. "Jeśli Zbigniew Ziobro uważał prokuraturę za spacyfikowaną, to się pomylił. Ma silną opozycję, która będzie walczyć z upolitycznieniem" - stwierdza jeden ze śledczych.

W poniedziałek odbył się zjazd założycielski nowej prokuratorskiej organizacji. Do stolicy zjechało kilkudziesięciu oskarżycieli z całego kraju. Wybrano władze, przyjęto statut oraz deklarację programową. Została jeszcze rejestracja w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w czerwcu zaplanowano zjazd programowy. Szefem nowo powstałej organizacji został legendarny współtwórca tzw. pezetów (wydziałów ds. przestępczości zorganizowanej) – Krzysztof Parchimowicz.

Do czasu przejęcia władzy w prokuraturze przez Zbigniewa Ziobro był prokuratorem Prokuratury Generalnej. Po zmianach wprowadzonych 4 kwietnia nową ustawą - Prawo o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177) trafił na pierwszą linię, do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. - mówi jeden z uczestników zjazdu założycielskiego.

I dodaje: .

Głośne nazwiska

Inicjatywa narodziła się w Warszawie. Ale na zebraniu założycielskim pojawili się też śledczy z odległych części Polski, głównie Dolnego i Górnego Śląska. Największy zaskoczeniem była obecność części dawnego ścisłego kierownictwa prokuratury z czasów Andrzeja Seremeta. Pojawili się Marek Jamrogowicz, pierwszy zastępca Seremeta, oraz Marzena Kowalska - oboje przesunięci na szczebel okręgowy. Było też kilku byłych szefów prokuratur apelacyjnych, w tym Iwona Palka, dawna prokurator apelacyjna w Katowicach, która przeszła ostatnio w stan spoczynku, oraz Dariusz Korneluk, były szef prokuratury apelacyjnej w Warszawie, zdegradowany do jednej ze stołecznych prokuratur rejonowych.

- informuje jeden z uczestników zebrania. W zarządzie stowarzyszenia znaleźli się np. Jarosław Oniszczuk, Iwona Palka, Andrzej Kaucz, Katarzyna Kwiatkowska, Małgorzata Adamajtis, Katarzyna Gembalczyk.

Obrona niezależności

Jaki cel stawia sobie stowarzyszenie? Przede wszystkim prawny: wpisanie prokuratury do konstytucji, aby zagwarantować jej niezależność - jak sądownictwu - i uchronić przed kolejnymi zmianami politycznymi, które dla tej instytucji zawsze oznaczają trzęsienie ziemi.

Nieoficjalnie można jednak usłyszeć, że chodzi o coś więcej: o wypełnienie luki, jaka powstała po marcowych zmianach. Zniknęła wówczas Krajowa Rada Prokuratury, która stała dotąd na straży niezależności prokuratorów, recenzowała zmiany przepisów, wypowiadała się w sprawie naruszeń niezależności prokuratorów (jej miejsce zajął organ doradczy wobec nowego PG).

- dodaje rozmówca DGP.

Szerokim echem w środowisku odbiła się m.in. niedawna krytyczna wypowiedź szefa związkowców prok. Jacka Skały wobec zaskarżenia do TK przepisów pozwalających na przenoszenie prokuratorów w dół. - dodaje jeden z prokuratorów.

Co na te przytyki szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury? - odpowiada Jacek Skała.

I pyta, co się wydarzyło, że nagle osoby te chcą się zrzeszać?- dodaje prokurator Skała.

Również wspomniana posłanka Chrobak odpiera zarzuty. - podkreśla i wyjaśnia, że jego zadaniem są działania na rzecz wszystkich obywateli i całych grup, a nie tylko samych siebie.

- stwierdza Barbara Chrobak, wiceszefowa związku i posłanka Kukiz’15.

Również szef Związku podkreśla, że praca społeczna w organizacjach przedstawicielskich to praca na rzecz całego środowiska; niezależnie od tego, czy sprawuje się funkcje, czy nie. - dodaje prok. Skała.

To nie jest stowarzyszenie pokrzywdzonych przez los

Eva Ivanova: Jaki cel stawia sobie nowe stowarzyszenie?

Krzysztof Parchimowicz: Podstawowy, dalekosiężny to określenie zrębów ustrojowych funkcjonowania prokuratury, jej usytuowania wśród innych organów państwa w konstytucji. Wszystko po to, aby uniknąć periodycznych wstrząsów związanych ze zmianami politycznymi. Aby każda kolejna opcja, która zwycięży w wyborach, nie mogła na nowo ustalać reguł funkcjonowania tej instytucji i pozycji prokuratorów. Natomiast cel doraźny jest związany z promowaniem i obroną niezależnych postaw wśród prokuratorów.

To będzie opozycja wobec "dobrej zmiany" i ziobrystów w prokuraturze?

Stowarzyszenie nie jest "przeciw" komukolwiek. Jest "za", czyli za trwałymi rozwiązaniami służącymi niezależności prokuratorów.

Powstaje stowarzyszenie zdegradowanych przez nowe kierownictwo...

Nie, to nie jest stowarzyszenie ludzi pokrzywdzonych przez los. Nowa organizacja nie będzie się zajmowała ostatnimi degradacjami. Każdy, kogo to dotknęło, jest doświadczonym prawnikiem i wie, jak je skorzystać z przewidzianych prawem środków. Myśl o stworzeniu organizacji pojawiła się już w toku prac legislacyjnych nad nowym prawem o prokuraturze i przepisami wprowadzającymi, które obowiązują od 4 marca. Wówczas zauważyliśmy, że nowe przepisy to zagrożenie dla propaństwowej i apolitycznej prokuratury.

Niestety nie było forum, na którym prokuratorzy mogliby wyrazić to stanowisko. Indywidualnie nie było to możliwe, natomiast inne organizacje były mało krytyczne albo mało aktywne. My chcemy otwarcie mówić, co nas boli, i wskazywać lekarstwo na ten ból. Prokuratorzy nie mogą być defensywni. Nie może być tak, że pracując, nie zastanawiają się, jak rozwiązać sprawę, tylko jak uniknąć wytyków, zrealizować wytycznie, polecenia i oczekiwania.

A Związek Zawodowy Prokuratorów nie wystarczy?

Na jego pomoc nie możemy liczyć. Bulwersują nas szczególnie wypowiedzi pana Jacka Skały, przewodniczącego związku. Najpierw po pierwszych sygnałach o degradacjach tłumaczył, że związek zajmie się sprawą, jeśli dotrą do niego skargi. Natomiast potem krytycznie ocenił inicjatywę rzecznika praw obywatelskich, który zakwestionował konstytucyjność przepisów pozwalających na przenoszenie prokuratorów do niższych szczebli.

A nie boją się państwo, że będzie odwet za stworzenie takiej organizacji? Że będą dyscyplinarki?

Osoba bojaźliwa nie powinna w ogóle być prokuratorem.

Pan, współtwórca wydziałów ds. przestępczości zorganizowanej, prokurator pałacowy z Prokuratury Generalnej, dostał niedawno kopniaka do rejonu. Jak pan to odbiera?

Bez przesady z tym pałacowym. Przez ponad 20 lat zakładałem togę i występowałem przed Sądem Najwyższym, prowadziłem spory z najwybitniejszymi profesorami prawa. Jak mi w rejonie? Nieskromnie powiem, że mam kompetencje do zajmowania się sprawami poważniejszymi. Ale z drugiej strony: ta decyzja kadrowa cofnęła mnie w czasie, przywrócono mi młodość. Znów jestem w sytuacji, w której chciałem zmieniać świat, a nie go konserwować.

*Krzysztof Parchimowicz, prezes powstającego stowarzyszenia prokuratorów Lex Super Omnia (Prawo ponad wszystkim)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj