Dziennik Gazeta Prawana logo

Wywiesili transparent "Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy". Sąd skazał ich na prace społeczne

22 września 2016, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Transparent na meczu rugby
Transparent na meczu rugby/Agencja Gazeta
Sąd w Lublinie skazał trzech kibiców na prace społeczne za to, że podczas meczu rugby Polski z Ukrainą wywiesili banery o banderowcach i Lwowie. Sędzia uznał bowiem, że te transparenty nawoływały do nienawiści na tle różnic narodowościowych.

30-letni Marcin K. i 32-letni Paweł T. skazani zostali na kary po 9 miesięcy ograniczenia wolności, a 34-letni Zbigniew W. - na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności, polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne. Oskarżeni mają zapłacić po 200 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej i nie będzie im wolno przebywać na stadionie Arena Lublin w czasie meczów reprezentacji Polski i Ukrainy w czasie objętym karą – orzekł Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.

W maju ubiegłego roku podczas meczu rugby między reprezentacjami Polski i Ukrainy na stadionie Arena Lublin, na trybunie pojawiły się dwa banery, w języku polskim i ukraińskim, z wypisanymi hasłami: "Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy”. Na podstawie zapisów monitoringu i zeznań świadków ustalono, że oskarżeni wywiesili napis w języku ukraińskim. Nie udało się ustalić, kto wywiesił napis w języku polskim.

Sąd uznał, że mężczyźni publicznie nawoływali w ten sposób do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom obrony, że oskarżeni w ten sposób jedynie kultywowali pamięć o polskości Lwowa. Banery wywieszone zostały podczas meczu, który ze swej istoty służy rozrywce, a nie kultywowaniu pamięci o zdarzeniach historycznych, a wypisane hasła odnosiły się do przyszłości, do działań, które mają być ewentualnie podjęte – tłumaczył sędzia Łukasz Czapski. dodał sędzia.

Zdaniem sądu forma nawoływania do nienawiści przybrała tu dosyć łagodny wyraz, nie było wulgaryzmów, dlatego oskarżonym wymierzona została kara ograniczenia wolności. Jeden z nich został potraktowany łagodniej, ponieważ wcześniej nie był karany. Wyrok nie jest prawomocny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj