Poinformowali także, że otrzymują zgłoszenia chętnych do przyłączenia się do protestu z innych części Polski.W Dobrzeniu Wielkim od 26 grudnia głodówkę, jako protest przeciwko decyzji rządu z 19 lipca 2016 roku o poszerzeniu granic Opola od tereny czterech podopolskich gmin prowadzi kilkanaście osób.
W czwartek odbyło się kolejne spotkanie protestujących z wojewodą opolskim Adrianem Czubakiem, przedstawicielami miasta Opole oraz ks. biskupem Andrzejem Czają. Po raz kolejny uczestnicy głodówki zadeklarowali gotowość do przerwania protestu pod warunkiem rozpoczęcia rozmów z premierem Beatą Szydło lub ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Błaszczakiem.
- powiedział PAP po spotkaniu w kurii uczestniczący w głodówce Janusz Piontkowski.
Na pytanie, dlaczego nie uznają za reprezentanta wojewody opolskiego protestujący wskazują brak ze strony opolskich urzędników woli do rozmów i gotowości do rozwiązywania konfliktu. - podkreślił Piontkowski.
- dodał.
Na pytanie PAP, czy szef MSWiA Mariusz Błaszczak spotka się z uczestnikami strajku głodowego w Dobrzeniu Wielki Wydział Prasowy resortu podkreślił: "Wojewoda, jako przedstawiciel rządu w terenie, ma wszelkie uprawnienia do prezentowania stanowiska Rady Ministrów". "Minister spraw wewnętrznych i administracji jest na bieżąco informowany o sytuacji w województwie opolskim" - zaznaczono.
Z apelem o pilny przyjazd reprezentanta rządu z Warszawy wystąpił biskup opolski ks. Andrzej Czaja w apelu do premier Beaty Szydło. "Szanowna Pani Premier, ja naprawdę nie wiem, co mam jeszcze zrobić, by nie doszło do jakiegoś nieszczęścia. Nie staję w obronie żadnej ze stron i nie reprezentuję żadnego środowiska społecznego, ani tym bardziej politycznego. Występuję wyłącznie jako pasterz Kościoła Opolskiego w trosce o dobro konkretnych ludzi. Nie mogę stać bezczynnie i milczeć. Dramat podziału i wielkiego sporu jest już faktem, ale nie jest późno, by zapobiec czemuś więcej" - napisał biskup Czaja.
Głodówkę, jako protest przeciwko decyzji rządu z 19 lipca 2016 roku o poszerzeniu granic Opola od tereny czterech podopolskich gmin prowadzi od 26 grudnia kilkanaście osób.
Początkowo strajkujący przyjmowali soki. Od dwóch dni piją tylko wodę. Czworo z protestujących przewieziono do szpitala; dwoje po badaniach i kroplówce wróciło do protestujących. Po nowym roku do 10 głodujących przyłączyli się dwaj kolejni. Jak powiedział Piontkowski, gotowość do przyjazdu do Dobrzenia i przyłączenia się do protestu zgłosiło także kilka osób spoza województwa opolskiego.