Policjanci z Dolnośląskiego mają do rozwikłania zagadkową sprawę. W domu kierowcy, który zginął w wypadku samochodowym, znaleziono spalone zwłoki kobiety.
Rano w Nowiźnie (powiat dzierżoniowski) 2-letni Martin S. zjechał na przeciwległy pas i uderzył w opla. Mężczyzna zginął na miejscu - informuje RMF FM. Policjanci pojechali więc do jego domu rodzinnego, by powiadomić bliskich o wypadku. Znaleźli tam jednak tylko spalone zwłoki babci Martina S.
Jedna z hipotez głosi, że zarówno sprawa spalonych zwłok, jak i śmiertelny wypadek są ze sobą powiązane. Śledczy podejrzewają, że zderzenie nie było przypadkowe, a mężczyzna popełnił w ten sposób samobójstwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zobacz
|