Małgorzata Niedzielska w pozwie cywilnym o odszkodowanie i rentę za zrujnowanie zdrowia podczas pobytu w zakonie domaga się od zgromadzenia 1,5 tys. zł miesięcznej renty i 82 tys. odszkodowania. Wyraziła zgodę na podawanie nazwiska.
Stronę pozwaną reprezentowała w sądzie matka prowincjalna Domu Zakonnego Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi z siedzibą w Krakowie wraz z pełnomocnikiem, który na początku rozprawy złożył wniosek o wyłączenie jawności procesu.
Dziennikarze nie mogli poznać jego argumentacji, ponieważ sąd zarządził rozpoznawanie wniosku bez udziału publiczności. Po wysłuchaniu argumentów obu stron i po naradzie sąd wyłączył jawność procesu.
Pełnomocnik strony pozwanej ani matka prowincjalna nie chcieli po rozprawie rozmawiać z dziennikarzami. Dodatkowo pełnomocnik wychodząc przestrzegł dziennikarzy, że może skierować ewentualne zawiadomienia do prokuratury o naruszenie tajemnicy procesu.
– powiedziała PAP Małgorzata Niedzielska po rozprawie. wyjaśniła. Jak dodała, to była ciężka praca.
Pytana, czy przełożona reagowała na informacje o przemęczeniu lub złym stanie zdrowia, odpowiedziała, że "przeważnie było to bagatelizowane, a czasami wręcz spotykała się z tym, że dostawała jeszcze więcej obowiązków". Przyznała także, że decyzja o opuszczeniu zakonu była dla niej trudna. powiedziała o swoim odejściu z zakonu.
Wyraziła także nadzieję, że "jej sprawa zmieni myślenie sióstr przełożonych". - powiedziała Małgorzata Niedzielska.
– powiedział z kolei pełnomocnik powódki mec. Rafał Kałwa.
Przyznał, że "sprawa jest trudna dowodowo ze swojej natury". powiedział adwokat. przyznał.
O sprawie byłej zakonnicy napisała w poniedziałek Katarzyna Włodkowska w reportażu "Zakonnica niewolnica?" na łamach magazynu "Duży Format" Gazety Wyborczej. – relacjonowała m.in. gazeta słowa byłej zakonnicy. Jednak – zdaniem siostry przełożonej – była ona zbyt delikatna i trzeba ją było zahartować.
W Polsce mamy ponad 100 zgromadzeń czynnych, w których żyje ok. 19 tys. sióstr w 2230 domach zakonnych we wszystkich diecezjach. 2038 sióstr pracuje poza Polską – podała również gazeta.