Jak informuje portal tubawyszkowa.pl posłanka PiS przez dłuższy czas w bardzo ostrych słowach recenzowała rządy PO i PSL. - Cała ta ekipa pracowała przeciwko Polsce. Kopaczowa zgodziła się na przyjęcie nieograniczonej ilości uchodźców do Polski, nie patrząc na zagrożenie, jakie to niesie. To kompletny brak zrozumienia potrzeb Polski. Ale to osoby niewierzące, co ich to interesuje? Ona tylko szukała, żeby znaleźć szpital, który usunie ciążę nastoletniej dziewczynie. Wprowadzili z prezydentem Komorowskim konwencję przemocową niezgodną z Konstytucją - za to więzienie powinno być. My szczęśliwie nie wdrażamy tego w życie – cytuje Pawłowicz portal.

Reklama

Na spotkaniu obecni były przedstawiciele organizacji Obywatele RP z Warszawy, którzy "na bieżąco komentowali słowa posłanki". Po kilku pytaniach z sali do Pawłowicz doszło do incydentów. Obywatele RP wyciągnęli kartki z napisami odnoszącymi się do słów posłanki PiS, m.in.: "Wykolejone ulicznice" czy „Marsz szmat”. Działacze mieli też ze sobą egzemplarze Konstytucji RP.

Doszło do szarpaniny między osobami z Obywateli RP a obecnymi na sali zwolennikami PiS. - Przewodniczący PiS w Wyszkowie w związku z zakłócaniem przebiegu spotkania poprosił o interwencję policję. Posłanka PiS w asyście funkcjonariuszy opuściła Bibliotekę, oklaskami żegnana przez swoich zwolenników – donosi tubawyszkowa.pl.