- taki komentarz miał - według "Newsweeka" - pojawić się pod wspólnym zdjęciem z Zenkiem Martyniukiem, opublikowanym na Facebooku przez Joannę Klimek na kilka dni po sylwestrze. Klimek, wówczas już była szefowa biura koordynacji programowej, pojawiła się w Zakopanem w towarzystwie prezesa TVP, z którym wówczas była już związana prywatnie.
Zdaniem tygodnika, Joanna Klimek miała w TVP niezwykle silną pozycję. "Newsweek" podnosi, że Kurski poza epizodem sprzed 20 lat, nie zajmował się telewizją. Jego narzeczona zaś do TVP przyszła z prywatnej stacji, znając się na rzeczy. - - miał usłyszeć "Newsweek" od jednego z rozmówców.
Wpływy na telewizję Klimek miała zachować nawet po odejściu z TVP - z relacji tygodnika wynika, że poza tym, że pojawiła się na sylwestrowej imprezie w Zakopanem, później bywała m.in. na prezentacji ramówki, dzwoniła do dyrektorów, domagała się informacji o podejmowanych decyzjach, np o festiwalu w Opolu.
- - mówi cytowany przez tygodnik producent.
Jednak zdaniem tygodnika związek z Klimek ma być dla Jacka Kurskiego coraz większym problemem - chodzi o jej sprawę rozwodową, która wciąż jest w toku. - - mówi tygodnikowi "człowiek z branży telewizyjnej zbliżony do PiS.