Dziennik Gazeta Prawana logo

"Super Express" wypomina Berczyńskiemu: W 2004 roku trafił do aresztu za... groźby terrorystyczne

7 czerwca 2017, 08:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wacław Berczyński
Wacław Berczyński/Agencja Gazeta
Groźby terrorystyczne, obraza sądu i nękanie - w związku z takimi zarzutami Wacław Berczyński miał w 2004 roku trafić do amerykańskiego aresztu. O sprawie informuje "Super Express", któremu udało się uzyskać również komentarz byłego szefa podkomisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Dokumenty, do których dotarł "Super Express", datowane są na 6 sierpnia 2004 roku. Wacław Berczyński miał być wówczas zatrzymany przez policję w Filadelfii i trafił do aresztu. Sprawa dotyczyła obrazy sądu, szykanowania oraz gróźb terrorystycznych. W czasie rozprawy, która odbyła się dzień później, sąd miał wyznaczyć za niego kaucję w wysokości dwóch tysięcy dolarów, dzięki czemu naukowiec mógł wrócić do domu. 

Jak pisze dziennik, szczegółów sprawy nie da się ustalić, ponieważ dokumenty policyjne i sądowe zostały zniszczone. Sam Wacław Berczyński twierdzi, że zdarzenia tego nie pamięta. - - mówi.

Ostatecznie sprawa została umorzona pod koniec października 2004 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj