W mediach opublikowano zdjęcie ogłoszenia, w którym podający się za uczestnika powstania warszawskiego Zdzisław Pietrzykowski prosi o wsparcie finansowe. "Jako chłopiec uczestniczyłem w Powstaniu Warszawskim. Jestem chory na serce, tętniaka, reumatyzm, mam 89 lat. Żona chora na cukrzyce, kręgosłup, tarczycę, wątrobę, proszę o wsparcie na leki na życie" - napisał Pietrzykowski.
Osobiście z mężczyzną spotkała się Magdalena Ogórek, o czym poinformowała na Twitterze.
Kochani, spakowałam manatki i przyszłam pomóc Panu Zdzisławowi, ps."Alek". Opowiedział mi, jak to było podczas Powstania. pic.twitter.com/RaSinYGBni
— Magda Ogórek (@ogorekmagda) 9 July 2017
- powiedział PAP w poniedziałek Jan Józef Kasprzyk.
Jak zaznaczył, Pietrzykowski kategorycznie odmówił spotkania i pomocy ze strony urzędu. - wyjaśnił Kasprzyk.
W poniedziałek, w odpowiedzi na doniesienia medialne, Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Związek Powstańców Warszawskich wydały oświadczenie, w którym napisano, że Pietrzykowski nigdy nie ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu udziału w powstaniu warszawskim, które stanowi niezbędny warunek do uzyskania pomocy materialnej ze strony Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Informację na swoim profilu zweryfikowała też sama Ogórek.
Jeśli ten Pan okłamał - przykre. Czy będę dalej pomagać - oczywiście. Nie, nie żądam, by oddał mi pieniądze. Było widać, że ich potrzebuje. pic.twitter.com/n9fx1Xgbnz
— Magda Ogórek (@ogorekmagda) 10 July 2017