Dziennik Gazeta Prawana logo

Uwięzili i wielokrotnie zgwałcili Mołdawiankę. Prokuratura wysłała już akt oskarżenia do sądu

13 lipca 2017, 12:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
pacjent szpital
pacjent szpital/Shutterstock
Prokuratura w Gdyni oskarżyła dwóch mężczyzn o wielokrotny gwałt na obywatelce Mołdawii. W maju br. kobieta została uwięziona w jednym z mieszkań w mieście, gdzie gwałcono ją przez kilka godzin. W końcu wyskoczyła przez okno, doznając bardzo poważnych obrażeń.

O skierowaniu do Sądu Okręgowego w Gdańsku aktu oskarżenia w tej sprawie poinformowała w środę rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. Wyjaśniła, że prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Gdyni oskarżyła obu mężczyzn – Andrzeja S. i Kamila G., o zbiorowy wielokrotny gwałt na obywatelce Mołdawii, za który to czyn grozi kara nie krótsza niż 3 lata więzienia. Wawryniuk poinformowała, że jeden z mężczyzn został też dodatkowo oskarżony o uwięzienie kobiety, które to przestępstwo jest zagrożone karą do 12 więzienia. Obaj mężczyźni, po tym, jak zostali zatrzymani, decyzją sądu trafili do aresztu, gdzie przebywają nadal.

Pokrzywdzoną w tej sprawie jest 34-letnia obywatelka Mołdawii. Pod koniec maja br. kobieta przyjechała na Pomorze, gdzie miała zostać zatrudniona przy zbiorze owoców. Miała jednak problem ze znalezieniem pracy i 29 maja przyjęła ofertę poznanego w Gdyni taksówkarza, który zaproponował jej pokój w zamian za sprzątanie mieszkania. - podała w komunikacie Wawryniuk.

Dodała, że w nocy do mieszkania Andrzeja S. przyszedł jego znajomy Kamil G. - powiedziała Wawryniuk. Dodała, że z ustaleń śledztwa wynika, iż ratując się przed przemocą, kobieta wyskoczyła przez okno z mieszkania, mieszczącego się na 4. piętrze. Doznała przy tym licznych obrażeń, w tym obrzęku mózgu, pęknięć kości miednicy, złamania nogi i obrażeń wewnętrznych. Kobieta trafiła do gdańskiego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Przez miesiąc była nieprzytomna. Gdy odzyskała świadomość, złożyła zeznania.

Historię 34-letniej Swietłany opisała na początku lipca "Gazeta Wyborcza". Według tej relacji, kobieta przyjechała z Mołdawii do Polski, by zarobić na remont domu, w którym mieszka z trojgiem - wychowywanych tylko przez nią - dzieci. Na propozycję gdyńskiego taksówkarza oferującego pokój w zamian za sprzątanie, miała zgodzić się po tym, jak bezskutecznie szukała pracy na Pomorzu, a noce spędzała w parku. Po tym, jak "GW" opublikowała reportaż, Fundacja Gdańska rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na leczenie Mołdawianki. W ciągu kilkudziesięciu godzin zebrano ponad 253 tys. zł.

O efektach zbiórki poinformowano w środę na konferencji prasowej zorganizowanej w gdańskim magistracie. Paweł Buczyński z Fundacji Gdańskiej, na której konto wpływały pieniądze, wyjaśnił, że zbiórka trwała od poniedziałku.  - - powiedział Buczyński dodając, że decyzję taką podjęto, bo zaksięgowana kwota znacznie już przewyższyła sumę (około 100 tys. zł) konieczną do leczenia kobiety.

Buczyński dodał, że pieniądze wpłaciło około dwa i pół tysiąca osób. Wyjaśnił, że informacje na temat sposobu wydatkowania zgromadzonych środków będą upubliczniane - m.in. na stronie internetowej fundacji. Dodał, że sposób rozdysponowania pieniędzy, które pozostaną na koncie po opłaceniu kosztów leczenia, zostanie uzgodniony z mieszkanką Mołdawii i jej pełnomocnikami.

Tomasz Stefaniak, zastępca dyrektora gdańskiego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, w którym od końca maja przebywa Mołdawianka, wyjaśnił, że w przyszłym tygodniu pacjentka ma przejść operację rekonstrukcji miednicy, po której czeka ją wiele miesięcy rehabilitacji. W jego ocenie jest duża szansa na to, że kobieta odzyska sprawność, ale ostateczne rokowania będą znane dopiero po zabiegu i rehabilitacji, która może trwać od 3 do 6 miesięcy.

Obecna na konferencji Julia Szawłowska z Centrum Wsparcia Imigrantek i Imigrantów w Gdańsku - pełnomocnik pokrzywdzonej, odczytała list, jaki kobieta napisał do wszystkich darczyńców i innych osób, które jej pomogły. "Dziękuję wszystkim ludziom, którzy wpłacili pieniądze na moją operację i rehabilitację. Jestem bardzo wdzięczna za to, że tak szybko zebraliście państwo pieniądze dla mnie. (…) Dzięki państwu nie czuję się samotna w tej sytuacji. (…) Dziękuję Polsce i Polakom" – napisała m.in. Mołdawianka.

Do podziękowań przyłączył się także, obecny na konferencji, konsul honorowy Mołdawii Maciej Bukowski. - powiedział z kolei wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk dodając, że

Wyraził nadzieję, że zgromadzone środki będą – powiedział Kowalczuk przypominając, że Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku zaoferował kobiecie pomoc psychologiczną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj