Dziennik Gazeta Prawana logo

Były pracownik Amber Gold: Nie lokowałem w tej spółce pieniędzy, ale mój brat stracił przez nią wszystkie oszczędności

10 października 2017, 17:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wojciech Pastor przed komisją ds. Amber Gold
Wojciech Pastor przed komisją ds. Amber Gold/PAP
Działalność Amber Gold nie budziła moich wątpliwości; osobiście nie lokowałem w tej spółce pieniędzy, ale mój brat stracił przez nią wszystkie oszczędności - mówił b. pracownik tej spółki Wojciech Pastor we wtorek przed komisją śledczą.

W czasie przesłuchania Jarosław Krajewski (PiS) pytał świadka o jego relacje z małżeństwem P. W tym kontekście przypomniał zeznania osób, które wcześniej zeznawały przed komisją. Mówiły one, że Pastor był bardzo bliskim współpracownikiem Katarzyny i Marcina P.

- tłumaczył.

Pastor odniósł się też do początków współpracy z Amber Gold. Tłumaczył, że podczas szkolenia wprowadzającego do firmy został poinformowany o tym, że firma inwestuje w złoto, zakupuje je w różnych miejscach, handluje nim w trakcie lokaty złożonej przez klientów kilkukrotnie i "stąd ten procent zysku z tej lokaty jest taki, a nie inny".

- powiedział, dodając, że była to półkilogramowa sztabka.

- dopytywał Krajewski.

- odpowiedział. Jak dodał, nigdy nie pytał zarządu spółki o złoto, gdyż "dla mnie było oczywiste", że Amber Gold inwestuje w złoto.

- mówił Pastor, wskazując, że w pewnym momencie zaczęły pojawiać się publikacje medialne na ten temat.

Chodzi o umieszczenie jeszcze w 2009 r. Amber Gold na liście ostrzeżeń publicznych przez Komisję Nadzoru Finansowego.

- stwierdził świadek.

Krajewski pytał jednak, kiedy świadek przekonał się, że Amber Gold "jest przekrętem". Pastor odpowiedział, że dokładnie to pamięta. Miało to miejsce - jak mówił - po konferencji prasowej Marcina P., podczas której wyjaśniał, że pieniądze klientów są zablokowane, znajdują się na kontach technicznych i klienci odzyskają je w ciągu dwóch dni. - dodał.

Poseł PiS dopytywał więc, czy świadek lokował swoje oszczędności w Amber Gold. - odpowiedział Pastor.

Podczas przesłuchania Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) pytał z kolei świadka o to, jak poznał małżeństwo P. Ten tłumaczył, że stało się to, gdy był zatrudniony w firmie Nowe ogrody, która zajmowała się sprzedażą mieszkań w Gdańsku, a P. byli jego klientami. Dodał, że przygotowując się do negocjacji, dowiedział się z internetu, że małżeństwo P. prowadzi firmę Amber Gold, która była instytucją finansową.

Następnie - jak dodał świadek - w 2010 r. z przyczyn osobistych pilnie poszukiwał pracy w Warszawie i w tym czasie znalazł ogłoszenie, że Amber Gold poszukuje pracowników. Jak tłumaczył, ze względu na to, że nie otrzymał informacji zwrotnej ze spółki, zdecydował się spotkać z Katarzyną P. i osobiście wręczyć jej swoją ofertę. Umowę o pracę podpisał jesienią 2010 r., a do jego obowiązków należało pozyskiwanie lokali dla oddziałów Amber Gold w "topowych lokalizacjach".

Odpowiadając na pytania członków komisji, Pastor zapewniał, że nigdy nie był świadkiem rozmowy pomiędzy małżeństwem P. dotyczącej złota Amber Gold. Nikt też - jak mówił - nie zlecał mu, by ukryć złoto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj