- pisze poniedziałkowe "Sieci". Zaznacza, że "spoza tego wąskiego grona na szczerość może liczyć właściciel parabanku Finroyal". Jak pisze tygodnik, to "specyficzna relacja, bo początkowo Marcin P. uważa rozmówcę za człowieka nasłanego przez ABW, nie ufa mu".
Tygodnik publikuje m.in. zapis rozmowy między Marcinem P. a szefem parabanku Finroyal Andrzejem Korytkowskim, którzy zastanawiają nad tym, kto poinformował dziennikarzy o tym, że P. zainwestował w Finroyal.
- mówi Korytkowski.
- odpowiada P. - informuje P.
"U mnie pracował syn premiera..."
Pytany o to, w których miastach są największe problemy, P. odpowiada:
P. dodaje potem: .
Jak pisze tygodnik, na początku sierpnia 2012 r. - pisze tygodnik. "Sieci" relacjonuje przebieg rozmów między Katarzyną P., a Małgorzatą Kin-Kaczmarek z rady nadzorczej Amber Gold.
Ta druga relacjonuje, że klienci wciąż czekają na przelewy.- mówi.
"Teraz najgorsze, co nas może spotkać, to jest afera w mediach"
- zwraca się Katarzyna P do Kin-Kaczmarek. - dodaje Katarzyna P.
- mówi żona Marcina P.
Jak pisze "Sieci", "opóźnienia w wypłatach i medialna wrzawa powodują, że pracownicy biorą urlopy na żądanie". - relacjonuje tygodnik, tłumacząc, że "chodzi oto, by do ostatniego momentu wyciągać od ludzi pieniądze i by nie płacić kar centrom handlowym za zamknięte punkty".
- cytuje "Sieci" słowa Katarzyny P.
"Agora może pójść na taki układ..."
Tygodnik przytacza również zapis rozmowy między Marcinem P. a mężczyzną o imieniu Andrzej, z którym omawiany jest ewentualny "układ" między szefem Amber Gold a spółką medialną Agora.
- pyta mężczyzna. - odpowiada P. Pytany o to, czy robiła "im to zewnętrzna agencja", P. potwierdza. - proponuje rozmówca. - odpowiada P. - mówi mężczyzna.
P. dodaje później, że "ma zadłużenie" bezpośrednio w Agorze. - mówi Andrzej. - dodaje. P., pytany o wysokość zadłużenia, odpowiada, że to "gdzieś koło 300". - mówi mężczyzna.
Gdy dzwoni po raz kolejny, mówi: . - proponuje.
Marcin P. ocenia pomysł jako "bardzo dobry". Pytany potem, kiedy będzie w Warszawie, tłumaczy, że planował, jednak nie będzie. - mówi. - dodaje.