Dziennik Gazeta Prawana logo

NAGRANIA AMBER GOLD. "U mnie pracował syn premiera, w OLT. I dopóki on pracował, nikt nas nie ruszył"

16 października 2017, 09:52
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Nagrywanie
Nagrywanie/Shutterstock
W rozmowach, których zapisy publikuje w poniedziałek tygodnik "Sieci", b. szef Amber Gold Marcin P. przyznaje, że brakuje mu pieniędzy na wynagrodzenia i jest "przygotowany psychicznie na odsiadkę"; z kolei jego żona, Katarzyna P. do końca zapewnia pracowników o tym, że dostaną wypłaty.

- pisze poniedziałkowe "Sieci". Zaznacza, że "spoza tego wąskiego grona na szczerość może liczyć właściciel parabanku Finroyal". Jak pisze tygodnik, to "specyficzna relacja, bo początkowo Marcin P. uważa rozmówcę za człowieka nasłanego przez ABW, nie ufa mu".

Tygodnik publikuje m.in. zapis rozmowy między Marcinem P. a szefem parabanku Finroyal Andrzejem Korytkowskim, którzy zastanawiają nad tym, kto poinformował dziennikarzy o tym, że P. zainwestował w Finroyal.

- mówi Korytkowski.

- odpowiada P. - informuje P.

"U mnie pracował syn premiera..."

Pytany o to, w których miastach są największe problemy, P. odpowiada:

P. dodaje potem: .

Jak pisze tygodnik, na początku sierpnia 2012 r. - pisze tygodnik. "Sieci" relacjonuje przebieg rozmów między Katarzyną P., a Małgorzatą Kin-Kaczmarek z rady nadzorczej Amber Gold.

Ta druga relacjonuje, że klienci wciąż czekają na przelewy.- mówi.

"Teraz najgorsze, co nas może spotkać, to jest afera w mediach"

- zwraca się Katarzyna P do Kin-Kaczmarek. - dodaje Katarzyna P.

- mówi żona Marcina P.

Jak pisze "Sieci", "opóźnienia w wypłatach i medialna wrzawa powodują, że pracownicy biorą urlopy na żądanie". - relacjonuje tygodnik, tłumacząc, że "chodzi oto, by do ostatniego momentu wyciągać od ludzi pieniądze i by nie płacić kar centrom handlowym za zamknięte punkty".

- cytuje "Sieci" słowa Katarzyny P.

"Agora może pójść na taki układ..."

Tygodnik przytacza również zapis rozmowy między Marcinem P. a mężczyzną o imieniu Andrzej, z którym omawiany jest ewentualny "układ" między szefem Amber Gold a spółką medialną Agora.

- pyta mężczyzna. - odpowiada P. Pytany o to, czy robiła "im to zewnętrzna agencja", P. potwierdza. - proponuje rozmówca. - odpowiada P. - mówi mężczyzna.

P. dodaje później, że "ma zadłużenie" bezpośrednio w Agorze. - mówi Andrzej. - dodaje. P., pytany o wysokość zadłużenia, odpowiada, że to "gdzieś koło 300". - mówi mężczyzna.

Gdy dzwoni po raz kolejny, mówi: . - proponuje.

Marcin P. ocenia pomysł jako "bardzo dobry". Pytany potem, kiedy będzie w Warszawie, tłumaczy, że planował, jednak nie będzie. - mówi. - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj