Dziennik Gazeta Prawana logo

Samoloty LOT-u uziemiły silniki Rolls-Royce'a

3 lipca 2018, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Samolot LOT
Samolot LOT/Shutterstock
Narodowy przewoźnik musiał chwilowo wyleasingować samolot od innej linii lotniczej.

Przedstawiciele polskiego przewoźnika przekonują nas, że problem z silnikami napędzającymi boeingi 787 jest dużo szerszy i nie dotyczy jedynie LOT-owskich maszyn. – wskazuje nasz rozmówca. Dodaje, że z podobną sytuacją od dawna zmagają się też inne linie lotnicze, takie jak Air New Zealand, British Airways, Virgin Atlantic czy Norwegian.

Problem z silnikami zasygnalizować miał zresztą sam producent, w porozumieniu z EASA (European Aviation Safety Agency). – – twierdzi nasze źródło w LOT.

– zapewnia Oliver Walker-Jones z Rolls-Royce’a. W nieoficjalnych rozmowach z przedstawicielami koncernu słyszymy, że czas remontu silników – w zależności od zakresu prac – trwa od 10 do nawet 40 dni (do tego dochodzą jeszcze kwestie transportu). Jak podaje koncern, dodatkowej inspekcji i serwisowania wymagają 383 silniki typu Trent 1000 (wersja Package C), a „jednorazowego sprawdzenia” kolejnych 166 (wersja Package B).

Czy usterka może być groźna dla pasażerów? Rolls-Royce traktuje akcję serwisową jako „dodatkowe środki bezpieczeństwa”. Zresztą samolot marki Boeing jest tak skonstruowany, że na jednym sprawnym silniku może bezpiecznie dolecieć do lotniska odległego o 4 godziny lotu (licząc od miejsca rozpoznania awarii).

Kolejka chętnych do naprawy silników jest spora, a to generuje problemy. Już pod koniec ubiegłego roku branżowy portal Pasażer.com informował o kłopotach z dostępnością części zamiennych do silników Trent 1000. Linie lotnicze Virgin Atlantic z tego powodu musiały w połowie października ubiegłego roku poprosić linie Delta, by do końca miesiąca przejęły część lotów z Londynu Heathrow do Nowego Jorku JFK (przejęte loty były obsługiwane starszymi boeingami 767).

W przypadku LOT problem wadliwych silników dotyczy dwóch dreamlinerów (wersji 252-fotelowych). Są one teraz naprawiane przez przedstawicieli Rolls-Royce’a, a jeden z nich być może wróci do użytku w pierwszej połowie lipca. Ta sytuacja utrudnia narodowemu przewoźnikowi planowanie siatki połączeń dalekodystansowych, a więc do USA, Kanady, Chin, Japonii, Korei czy Singapuru.

W LOT słyszymy, że już podjęto działania mające na celu zniwelowanie skutków „wyrwy”, jaką spowodowało wyłączenie z użytku dwóch samolotów. – – mówi DGP Konrad Majszyk z biura prasowego LOT-u. Do maszyn firmy dołączył też nowy biało-czerwony B787-9 dreamliner (o którym było głośno z powodu gali zorganizowanej z tej okazji). Nasz rozmówca zapewnia, że LOT jest w stałym kontakcie z firmą Rolls-Royce, zobowiązano ją do wymiany silników. – – zapewnia Majszyk.

Sytuacja związana z dream linerami na pewno nie ułatwia przewoźnikowi tłumaczenia się z ostatnich opóźnionych lub odwołanych lotów. Z raportów operacyjnych LOT wynika, że w czerwcu odwołanych zostało ok. 150 rejsów z ponad 9,5 tys. (regularność na poziomie 98,1 proc., w czerwcu 2017 r. było to prawie 99 proc.), a opóźnienia dotyczyły ok. 30 proc. wykonanych lotów. Jak słyszymy, nałożyło się na to kilka powodów. Oprócz sprawy wadliwych silników Rolls-Royce’a chodzi m.in. o opóźnioną dostawę kilku samolotów typu embraer, strajki kontrolerów w Europie Zachodniej (zwłaszcza Francji) czy problem coraz bardziej zapychającego się lotniska na Okęciu.

W ubiegłym roku LOT na działalności podstawowej odnotował zysk rzędu 288 mln zł i przewiózł 6,8 mln pasażerów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj