"Nauczyciele powiedzieli w piątek dzieciom, żeby w poniedziałek nie brały książek do szkoły. Miały spakować tylko zeszyty. To oszukiwanie" – poskarżył się jeden z rodziców na forum ruchu Rodzice przeciwko Reformie Edukacji.
Podobne instrukcje padły w innej szkole na Bemowie (Zalewska odwiedziła Szkołę Podstawową nr 316). – – mówi "Gazecie Wyborczej" jedna z matek. Inna dodaje: –
Tymczasem jeszcze w lutym Zalewska zapewniała, że nie ma problemu ciężkich tornistrów dzieci: -
"Minister nie chodziło jednak o żaden nowy przepis, ale o prawo obowiązujące od 2009 r. To wtedy zobowiązano szkoły, by umożliwiły uczniom zostawianie w nich części podręczników i przyborów" – przypomina "GW".
Kiedy w 2017 r. NIK przebadała plecaki 19 tys. uczniów z 60 szkół z całej Polski, okazało się, że "niemal połowa przekraczała zalecany ciężar, czyli 10 proc. masy ciała dziecka. W skrajnym przypadku waga plecaka przekraczała połowę ciężaru ciała ucznia!".