Jak informowała PAP we wtorek, gdański sąd uwzględnił we wtorek wniosek prokuratury o aresztowanie Dariusza S., szefa ochrony finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 13 stycznia w Gdańsku, podczas którego doszło do ataku nożem na prezydenta tego miasta Pawła Adamowicza.
- - poinformowała PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.
Gdańska prokuratura, prowadząca śledztwo ws. zabójstwa prezydenta Adamowicza, zarzuciła Dariuszowi S. dwukrotne złożenie nieprawdziwych zeznań oraz podżeganie innej osoby do złożenia fałszywych zeznań w wątku śledztwa dotyczącym identyfikatora z napisem "media".
Podejrzany nie przyznał się do zarzutów.
- - powiedział w środę PAP Szachta.
Dodał, że firma Tajfun nie była informowana, że w imprezie będzie uczestniczył prezydent Gdańska.
- - podkreślił adwokat reprezentujący Dariusza S.
Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Agnieszka Adamska-Okońska poinformowała PAP we wtorek, że Dariusz S. z czterema innymi osobami zaatakowali w lipcu 2016 roku mężczyznę. Uderzali go pięściami w twarz i tułów oraz kopali.
Całej piątce przedstawiono zarzut udziału w pobiciu zagrożony karą więzienia do trzech lat. Dariuszowi S. ponadto przedstawiono zarzut kierowania pod adresem pokrzywdzonego gróźb karalnych, za co grozi maksymalnie kara dwóch lat pozbawienia wolności.
Proces w tej sprawie ruszył, jednak nie odczytano aktu oskarżenia. Oskarżony Dariusz S. nie stawił się w sądzie, składając zaświadczenie lekarskie. - - poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski.
- - wskazał adwokat Dariusza S. Dodał, że prokuratura w wielu sprawach kieruje do sądu akty oskarżenia, ale one często kończą się uniewinnieniami.
- - wskazał Szachta.
W jego ocenie, areszt w warunkach szpitalnych został orzeczony dlatego, że pobyt jego klienta w jakichkolwiek innych warunkach byłby zagrożeniem dla jego zdrowia i życia.
- - dodał adwokat Dariusza S.
Informacje, że Dariusz S. nie stawiał się w sądzie, w którym toczy się jego proces o pobicie oraz kierowanie gróźb karalnych, a swoją nieobecność usprawiedliwiał zwolnieniami lekarskimi, pełnomocnik firmy ochroniarskiej Tajfun Łukasz Isenko skomentował słowami, że "nie ma żadnej informacji i nie jest w stanie się do tego odnieść". - - powiedział.
Zapytany, jaką funkcję w firmie sprawuje Dariusz S. odparł, że "nie jest upoważniony do komentowania". - - dodał.
Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk w środę po raz kolejny potwierdziła w rozmowie z PAP, że z informacji posiadanych przez prokuraturę wynika, że Dariusz S. był szefem ochrony finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 13 stycznia w Gdańsku. Wawryniuk dodała, że mężczyzna był zatrudniony w agencji Tajfun na stałe.
W niedzielę, 13 stycznia, wieczorem Pawła Adamowicza zaatakował nożem w centrum miasta 27-letni Stefan W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w zeszły poniedziałek zmarł. Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat.
W sobotę odbył się pogrzeb prezydenta Gdańska. Urna z prochami Adamowicza spoczęła w kaplicy św. Marcina w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.