Nad Mazowszem we wtorek po południu doszło do załamania pogody. Nad województwem zaczęły przemieszczać się burze śnieżne. Spadł śnieg, śnieg z deszczem i grad. Opadom towarzyszyły wichury.

Jak powiedział asp. Norbert Cibor z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, z powody załamania pogody doszło do czterech poważnych wypadków drogowych. W wypadkach uczestniczyło dziesięć osób, z których sześć zginęło na miejscu.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce o godz. 14.30 w Sochaczewie. Na drodze krajowej 92 ciężarowe renault magnum potrąciło 14-latkę na przejściu dla pieszych. Dziewczynka z obrażeniami, w stanie ciężkim została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Warszawie.

Ok. godz. 14.55 na drodze powiatowej w Ostrołęce 49-letnia kobieta, kierująca toyotą avensis, wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Poniosła śmierć na miejscu.

O godz. 15.14 na dk 7 w Mławie doszło do czołowego zderzenia samochodu osobowego kia z ciężarowym volvo. Samochód osobowy stanął w płomieniach. Trzy podróżujące nim osoby zginęły na miejscu.

Ostatni wypadek miał miejsce o godz. 15.20 na drodze wojewódzkiej nr 627. W Ostrowi Mazowieckiej, na drodze w kierunku na Ostrołękę doszło do czołowego zderzenia furgonetki renault trafic z ciężarową skanią. Kierowca i pasażer renault trafic zginęli na miejscu.

Jak podkreślił Cibor, wszystkie wypadki były związane z burzami śnieżnymi. Dodał, że burza idzie z północy na południe.

Policja zaleca kierowcom, aby zwolnić i jeśli jest taka możliwość, zjechać na pobliski parking z daleka od drogi. Nie należy zatrzymywać się przy drodze. Ponieważ burze często mają charakter przejściowy, trzeba chwilę przeczekać. - Nie można ryzykować i próbować jechać. Lepiej na krótko zjechać, przeczekać i pojechać dalej - podkreślił Cibor.