Młody mężczyzna przywiózł do „Kociętnika” poranioną kotkę. Sprawą od
razu zajęło się stowarzyszenie Brat Kot z Giżycka. Jak stwierdził
weterynarz, w kierunku kotki oddano 5 strzałów ze śrutówki
jednostronnej.
opisała kotkę Beata Jabłońska ze stowarzyszenia Brat Kot.
– oceniła Jabłońska.
Nie udało się wyjąć całego śrutu, w głowie zostały dwa pociski. Jeśli rany się zagoją, kotka prawdopodobnie przeżyje, jeśli nie – może dojść do zatrucia ołowiem i zgonu zwierzęcia.
Sprawca zdarzenia został przesłuchany przez prokuraturę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X-news
Zobacz
|