Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć 5-letniego Dawida. Prokuratura ujawnia szokujące szczegóły zbrodni

22 lipca 2019, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Policja poszukuje 5-letniego Dawida
Policja poszukuje 5-letniego Dawida/PAP
Oględziny i sekcja zwłok wykazały liczne rany kłute klatki piersiowej pięcioletniego Dawida - przekazał w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński. Według ustaleń śledczych dziecko zostało zamordowane najprawdopodobniej w samochodzie.

Policjanci odnaleźli ciało chłopca w sobotę przy autostradzie A2 między Warszawą, a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków. W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej potwierdził, że odnalezione zwłoki należały do pięcioletniego Dawida, poszukiwanego od nocy z 10 na 11 lipca. Ciało zostało przewiezione do zakładu medycyny sądowej, gdzie odbyła się sekcja zwłok.

Prokurator Łapczyński przekazał PAP w poniedziałek, że oględziny i sekcja zwłok wykazały liczne rany kłute klatki piersiowej. poinformował PAP prok. Łapczyński.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prokurator przekazał ponadto, że śledczy cały czas szukają narzędzia zbrodni. dodał.

Oględziny zwłok dziecka - wskazał Łapczyński - w powiązaniu ze wstępnymi wynikami badań skody, którą przemieszczał się ojciec z dzieckiem, pozwalają wnioskować, iż miejsce ujawnienia zwłok nie było miejscem zabójstwa. dodał.

- zaznaczył prokurator.

Rzecznik, odpowiadając na pytania dotyczące motywu działania ojca Dawida, zaznaczył, że będzie to przedmiotem ustaleń w toku dalszych czynności procesowych. - - dodał.

wskazał.

Według prokuratury w zabójstwie chłopca nie brały udziału inne osoby poza jego ojcem. dodał.

Zgodnie z ustaleniami śledczych bardzo prawdopodobne jest, że do śmierci dziecka doszło między godz. 18 a 19 z minutami. wyjaśnił.

Dodał, że zlecono badania ubrań ojca dziecka. - - zaznaczył prokurator.

Wstępnie ustalone okoliczności pozwalają przypuszczać, że było to zabójstwo zaplanowane. Jak zaznaczył Łapczyński, ta hipoteza nie musi się potwierdzić. - - powiedział.

Dodał, że Paweł Ż., ojciec dziecka, przez 2 tygodnie przed dokonaniem zbrodni nie chodził do pracy. Najpierw wziął urlop na żądanie, a później przestał się w pracy pojawiać w ogóle.

Jak powiedział, sekcja zwłok dziecka, w której brał udział m.in. prokurator i technicy, "trwała bardzo długo, bo prawie pięć godzin". Podkreślił, że w jej trakcie dokonano bardzo szczegółowych oględzin oraz zabezpieczono materiał dowodowy do dalszych badań.poinformował.

Poszukiwania chłopca rozpoczęły się o północy 10 lipca. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska Mazowieckiego tego dnia około godz. 17. Przed godz. 21 ojciec chłopca odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj