Polska Fundacja Narodowa istnieje od 2016 roku i została utworzona z inicjatywy prezesów 17 spółek Skarbu Państwa. Jej misją jest budowa pozytywnego wizerunku Polski w kraju i za granicą.

Fundacja podpisała umowę z waszyngtońską firmą White House Writers Group, specjalizującą się w PR, reklamie i doradztwie komunikacyjnym.WHWG założyli Clark Judge, były doradca ds. komunikacji prezydenta Ronalda Reagana, oraz Philip Hughes, były urzędnik amerykańskiej administracji i były ambasador USA na Barbadosie – podaje Onet.

W swych sprawozdaniach dla Departamentu Sprawiedliwości WHWG opisuje działania, jakie podejmuje w ramach kontraktu z PFN. Firma prowadzi więc m.in. promocję Polski w internecie. Stworzyliśmy i zarządzamy stroną PolandPerspectives.org oraz kontami na portalach społecznościowych: na Twitterze (@Polish_Fndtn) oraz Instagramie (@HeartofPoland) - pisze firma, dodając: „Na zlecenie PFN zarządzamy też na YouTube kanałem Poland Perspectives”.

Onet sprawdził te konta. Anglojęzyczny serwis @Polish_Fndtn obserwuje na Twitterze niespełna 6 tys. osób, czyli mniej niż profil PFN po polsku. Ale to i tak dobry wynik.

Na Instagramie profil HeartofPoland ma zaledwie 51 obserwujących, w tym m.in. pracowników WHWG. Kompletną katastrofą jest serwis na YouTube, który subskrybuje 13 osób. Niemal wszystkie z prawie 40 umieszczonych tam filmów to wypowiedzi z konferencji organizowanych przez WHWG dla Polskiej Fundacji Narodowej. Najczęstsza oglądalność to poniżej 10 wyświetleń, choć materiały wiszą od kilku miesięcy – czytamy w publikacji Onetu.

Na pytanie PFN o szczegóły umowy firmą White House Writers Group redakcja Onetu nie usłyszała żadnego konkretu. Fundacja odpisała jedynie, że jest rozczarowana pytaniami.

Fundacja operująca publicznymi pieniędzmi, na start dostała 100 mln zł, teraz ma ponad 200 mln zł, a w ciągu dekady ma to być pół miliarda - to ukrywa sposób, w jaki je wydaje. Można jedynie ocenić, czy jest skuteczna. A o PFN mówi się prawie wyłącznie w kontekście wpadek – przypomina Onet.

Jacht, który fundacja kupiła za ok. 1 mln euro, stoi w amerykańskim porcie. Złamał maszt, co PFN ukrywała przez kilka tygodni. „I love Poland” - jak nazwany został jacht - miał przez najbliższe lata promować Polskę na świecie. Do dziś nie wiadomo, ile miesięcy jeszcze postoi i ile będzie kosztować jego naprawa.

W 2018 r. PFN zerwała kontrakt z Fundacją Navigare Mateusza Kusznierewicza, który także miał promować Polskę podczas rejsu dookoła świata.