W poniedziałek media podały, że 26 czerwca Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił apelację PFN w związku z wcześniejszym postanowieniem Sądu Rejonowego stwierdzającym, że działania Fundacji polegające na finansowaniu kampanii medialnej pod nazwą "Sprawiedliwe Sądy" były niezgodne z jej celami określonymi w statucie. Następnego dnia po odrzuceniu przez sąd apelacji ówczesny prezes PFN Filip Rdesiński złożył rezygnację. Jak poinformował, decyzja ta była "podyktowana względami zawodowymi".
Do sprawy odnieśli się na poniedziałkowym briefingu w Sejmie posłowie PO-KO Robert Kropiwnicki i Grzegorz Furgo.
- - zapowiedział Kropiwnicki.
Jak podkreślił, spółki te "wnoszą ogromne pieniądze na działalność Fundacji, która służyła i służy obecnie polityce PiS-owskiej". - - podsumował.
Poseł Furgo pytał o inne projekty PFN. - - mówił poseł PO. - - dodał Furgo.
PFN starała się dowieść przed sądem, że kampania jest "promocją i ochroną wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej i jej gospodarki". W listopadzie 2018 r. Sąd Rejonowy stwierdził, że "podejmowane w trakcie tej kampanii działania nie tylko nie promują i nie chronią wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej, ale wręcz przeciwnie wizerunek ten znacznie osłabiają", a także kreowały "wyłącznie negatywny, oparty na jednostkowych przypadkach, obraz władzy sądowniczej".
W kwietniu br. do Sądu Okręgowego wpłynęła apelacja PFN. Fundacja w uzasadnieniu do apelacji wskazywała, że nie zgadza się z orzeczeniem Sądu Rejonowego. Twierdziła m.in., że sąd nie oparł swojej oceny na "żadnych mierzalnych, konkretnych, obiektywnych i fachowych okolicznościach". Tłumaczyła także, że "konieczne było podjęcie kampanii medialnej rzetelnie wyjaśniającej rzeczywistą istotę, treść i zakres zmian prawnych".
Kampania "Sprawiedliwe sądy", która - w zamyśle jej autorów - miała przybliżyć polskiej i zagranicznej opinii publicznej cele i szczegóły reformy sądownictwa w Polsce, była organizowana w 2017 r. przez PFN. W jej ramach na ulicach polskich miast pojawiły się billboardy z hasłami: "Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz?". "Tak jest: sędziowie o sobie: nadzwyczajna kasta. Tak będzie: sędziowie, jak wszyscy obywatele - gdy łamią prawo, ponoszą odpowiedzialność".
Uruchomiono też strony internetowe, m.in. na temat założeń reformy wymiaru sprawiedliwości. Można tam było przeczytać o potrzebie przyspieszenia postępowań sądowych i zapewnieniu równości "wszystkich wobec prawa". "Ryba psuje się od głowy - nie będzie realnej naprawy wymiaru sprawiedliwości bez zmian organizacyjnych i personalnych w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym" - pisano w zakładce "Sprawiedliwe i niezawisłe sądy".
Opozycja zarzucała Fundacji, że za państwowe pieniądze realizuje przekaz PiS. Media informowały ponadto, że twórcą kampanii "Sprawiedliwe sądy" jest firma PR-owa Solvere, założona przez dwoje byłych pracowników kancelarii premiera - Piotra Matczuka i Annę Plakwicz.
PFN istnieje od 2016 r. i została utworzona z inicjatywy prezesów 17 spółek Skarbu Państwa. Jej misją jest budowa pozytywnego wizerunku Polski w kraju i za granicą.