Dziennik Gazeta Prawana logo

Uratowane w Polsce tygrysy dotarły do azylu w Hiszpanii. Czują się dobrze

2 grudnia 2019, 17:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
tygrys kot
tygrys kot/Shutterstock
Uratowane w Polsce tygrys y dotarły do azylu w Hiszpanii; czują się dobrze - poinformowało PAP w poniedziałek tamtejsze stowarzyszenie AAP Primadomus, które jest główną siedzibą holenderskiego stowarzyszenia Adwokaci Zwierząt - AAP. Zwierzęta pokonały ponad 2 tys. kilometrów.

- powiedziała PAP Berta Alzaga, wolontariuszka w azylu w hiszpańskiej Villenie.

Na stronie azylu napisano zaś, że "wszystko jest gotowe, by przez 30 dni kwarantanny tygrysy miały ciepło i wygodnie".

Hiszpański azyl AAP Primadomus jest główną siedzibą holenderskiego stowarzyszenia Adwokaci Zwierząt - AAP, które przejęło opiekę nad tygrysami ze względu na to, że poznańskie zoo nie ma odpowiednich warunków, by trzymać taką liczbę tych drapieżców.

Jak wcześniej informował na swojej stronie internetowej azyl AAP Primadomus, zwierzęta w poniedziałek po nocnym odpoczynku wróciły w trasę; były spokojne. Z poznańskiego zoo w sobotę wieczorem do Hiszpanii wyruszyło pięć tygrysów: Softi, Samson, Toph, Merida i Aqua. Podczas kilkudziesięciogodzinnej podróży miały kilka postojów. Pokonały ponad 2 tys. kilometrów; w drodze były karmione.

W poznańskim zoo pozostały dwa tygrysy - Gogh i Kan - których stan zdrowia, jak podkreślają pracownicy ogrodu, nie pozwala na długą podróż. Dwa inne tygrysy pozostały też w zoo w Człuchowie na Pomorzu.

Transport 10 tygrysów, które miały być przewiezione z Włoch do Dagestanu, utknął w październiku na przejściu granicznym w Koroszczynie (Lubelskie). Jak informował Główny Inspektorat Weterynarii, zwierzęta zostały wysłane z Włoch 22 października. Ciężarówka ze zwierzętami została cofnięta do Polski przez białoruskie służby graniczne. Od 26 do 30 października tygrysy przebywały w samochodzie w terminalu w Koroszczynie, jedno zwierzę padło.

Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi śledztwo w sprawie tygrysów, postawiła zarzuty znęcania się nad zwierzętami organizatorowi transportu, obywatelowi Federacji Rosyjskiej Rinatowi V. Taki sam zarzut usłyszeli także dwaj obywatele Włoch, kierowcy samochodu z tygrysami - Marco A. i Alessio D.

Zarzut niedopełnienia obowiązków śledczy przedstawili zaś granicznemu lekarzowi weterynarii w Koroszczynie (lubelskie) Jarosławowi N. Uważają, że zaniechał sprawdzenia stanu zdrowia i nie zadbał o poprawienie warunków tygrysów, które utknęły na tym terminalu granicznym.

Prokurator uznał, że Jarosław N. miał wiarygodne informacje o długotrwałym transporcie tygrysów, braku lub wadliwości dokumentacji dotyczącej zwierząt, pogarszającym się stanie ich zdrowia i zakończonych niepowodzeniem próbach przewiezienia ich przez granicę na Białoruś. Zdaniem prokuratora, weterynarz nie podjął w tej sytuacji działań, do których był prawnie zobowiązany jako funkcjonariusz publiczny, graniczny lekarz weterynarii.

W obronie lekarza stanęły Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna i Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej, które we wspólnym oświadczeniu zwróciły uwagę, że to nikt inny jak Jarosław N. rozpoczął walkę o przeżycie zwierząt. Jak zaznaczono, weterynarz wyszedł poza swoje obowiązki służbowe i zaalarmował wiele instytucji i ogrodów zoologicznych o potrzebie udzielenia zwierzętom niezbędnej pomocy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj