Dla dobra śledztwa nawet prokurator nie przekazał mi, czy cokolwiek było w znalezionym zwitku papieru; na chwilę obecną trzeba z dużą ostrożnością podchodzić, czy w ogóle ten zwitek papieru był w posiadaniu tego chłopaka – kontynuował mecenas Michał Wąż.

Adwokat poinformował też, że prokuratura zakończyła sekcję zwłok. Ciało zostanie sprowadzone do Konina z Poznania we wtorek – dodał mecenas.

Ponadto adwokat powiedział o złożeniu w konińskiej prokuraturze wniosku dotyczącego obowiązkowego rejestrowania obrazu i dźwięku z przesłuchania funkcjonariuszy, świadków oraz z oględzin miejsca zdarzenia.

Mecenas dodał, że Prokuratura Okręgowa w Koninie zabezpieczyła nagranie z monitoringu z konińskiej spółdzielni mieszkaniowej, na którym widać zdarzenie - zachowanie policjanta i śmiertelnie postrzelonego chłopaka podczas akcji. Nagranie także powielono.  Dzięki temu nie ma ryzyka, żeby ten nośnik został utracony – powiedział adwokat.

Zdaniem mecenasa policjant dopuścił się umyślnego przekroczenia uprawnień, bo nie było realnego zagrożenia życia, żeby strzelać do 21-latka.

Policjant trafił do szpitala psychiatrycznego

Pełnomocnik policjanta adwokat Michał Wójcik powiedział w rozmowie z PAP, że na razie przesłuchanie jego klienta, ze względu na stan jego zdrowia, jest niemożliwe. - Przebywa na obserwacji w jednym ze szpitali psychiatrycznych na terenie Wielkopolski – poinformował Wójcik.

- Z ostatniej rozmowy wynikało, że jego pobyt w szpitalu może potrwać około miesiąca, może nawet półtora miesiąca – dodał adwokat. Wyjaśnił, że funkcjonariusz został w czwartek przewieziony na szpitalny oddział ratunkowy w Koninie przez policjantów z Biura Spraw Wewnętrznych. - Pełniąca dyżur lekarz podjęła decyzję, aby transportem medycznym przewieźć go do szpitala psychiatrycznego – dodał.

Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak powiedział w poniedziałek PAP, że komisja z Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zajmująca się sprawą postrzelenia 21-latka na razie nie przedstawiła wstępnych wniosków dotyczących okoliczności czwartkowego zdarzenia. - Jednym z ważnych elementów będzie notatka, którą każdy policjant jest zobowiązany sporządzić po użyciu broni, natomiast dopóki on (policjant) będzie pod opieką lekarzy i będzie w szpitalu, to będziemy czekać – wyjaśnił rzecznik.

Sytuacja eskaluje, policja postawiona w stan gotowości

Władze miasta oraz służby porządkowe obawiają się, że niedzielne zamieszki przed komendą policji mogą się powtórzyć; jesteśmy wszyscy przygotowani - powiedział w poniedziałek PAP wiceprezydent Konina Witold Nowak.

W poniedziałek w Komendzie Miejskiej Policji w Koninie odbyło się nadzwyczajne posiedzenie zespołu kryzysowego w związku z niedzielnymi zamieszkami po tragicznej śmierci 21-latka, postrzelonego 14 listopada przez policjanta.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele władz miasta oraz komendanci policji i straży miejskiej.

- Zespół powstał po to m. in., żeby wiedzieć, jak policja zamierza sobie poradzić z trudną sytuacją i niepokojami społecznymi - tłumaczył wiceprezydent Konina. Sytuacja w mieście eskaluje i "to nas bardzo niepokoi" - dodał.

Wiceprezydent poinformował, że urząd miasta podjął działania w celu minimalizacji negatywnych nastrojów społecznych. Ponowiono apel do mieszkańców Konina o zachowanie spokoju i umożliwienie służbom wyjaśnienia "tej tragicznej w skutkach interwencji".

Ponadto - jak zapewnił Nowak - we wszystkich jedenastu konińskich szkołach od poniedziałku pedagodzy i psycholodzy rozmawiali z uczniami o zdarzeniach, związanych ze śmiertelnym postrzeleniem 21-latka przez policjanta.

- Za pomocą dzienników elektronicznych prosimy też rodziców uczniów, a mamy ich w Koninie ponad 15 tysięcy, by zwracali uwagę na swoje dzieci (...), żeby problem agresji nie narastał - mówił wiceprezydent Konina.

Policja w Koninie - zdaniem Witolda Nowaka - jest przygotowana do działań wzmożonych w sytuacjach podwyższonego ryzyka.

- Komendant policji zapewnił mnie, że konińska placówka ma zapewnione wsparcie ze strony innych jednostek policji i są gotowi do przeciwdziałania wykroczeniom i przestępstwom, bo tak trzeba nazwać to, co działo się w niedzielę przed komendą - mówił wiceprezydent Konina.

Witold Nowak powiedział też, że została zaoferowana pomoc psychologiczna rodzinom zmarłego 21-latka i policjanta, który strzelał.

Naczelnik wydziału oświaty w Koninie - dodał wiceprezydent - podjął decyzję o nawiązaniu przez psychologów kontaktów z 15-latkami, którzy uczestniczyli w tragicznym zdarzeniu.

- Chcemy porozmawiać z nimi oraz ich rodzicami o ich publicznych wystąpieniach medialnych, bo naprawdę lepiej będzie, jeżeli ta sprawa będzie toczyła się w przestrzeni zamkniętej; są od tego odpowiednie służby. 15-latek rozmawiający publicznie na ten temat - to nie jest dobre dla nikogo. Oczywiście, każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, ale patrzymy na to pod kątem tego, co dzieje się w przestrzeni miasta - zaznaczył wiceprezydent.

Policja zatrzymała pijanych nieletnich

Trzech dorosłych i czworo nieletnich zatrzymano w niedzielę po zajściach przed komendą policji w Koninie. Dorośli byli pijani, gdy wytrzeźwieją usłyszą zarzuty. Nieletni zostali zwolnieni do domów. W starciach trzech policjantów zostało rannych.

Zatrzymania miały miejsce w niedzielę po zgromadzeniu zorganizowanym przed Komendą Miejską Policji w Koninie w związku ze śmiercią 21-latka postrzelonego w czwartek przez policjanta. Manifestację siłą przerwała policja, wcześniej zgromadzeni przez kilkadziesiąt minut wznosili wulgarne okrzyki, rzucali w policjantów butelkami i kamieniami.

Oficer prasowy konińskiej policji podkom. Marcin Jankowski poinformował w poniedziałek PAP, że wszyscy zatrzymani dorośli - w wieku 18, 23 i 27 lat - byli pijani. - Badanie wykazało od 1,5 do 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wszyscy w tej chwili trzeźwieją w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu zostaną doprowadzeni do prokuratury – powiedział.

Według Jankowskiego, zatrzymani mogą usłyszeć zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej policjantów albo czynnej napaści na funkcjonariuszy. - Ostateczne decyzje w tym zakresie jeszcze nie zapadły – wyjaśnił.

Za udział w nielegalnym zbiegowisku w niedzielę zatrzymano także cztery osoby nieletnie w wieku od 14 do 16 lat. - To było dwóch chłopaków i dwie dziewczyny. Troje z nich było w stanie po użyciu alkoholu – miało 0,3, 0,4 i 0,12 promila alkoholu. Oni wszyscy zostali zwolnieni do domów po wykonaniu z nimi czynności. Będzie sporządzona dokumentacja dla sądu rodzinnego pod kątem ich demoralizacji – poinformował Jankowski.

Według Jankowskiego, możliwe są kolejne zatrzymania osób biorących udział w niedzielnych starciach z policją, w których ucierpiało trzech funkcjonariuszy. - Nie mają dużych obrażeń zagrażających życiu i zdrowiu - powiedział Jankowski i dodał, że po opatrzeniu ran policjanci zostali zwolnieni do domów.

W związku ze śmiercią 21-latka postrzelonego przez policjanta w czwartek na jednym z osiedli w Koninie przed tamtejszą komendą zorganizowano zgromadzenia w sobotę i w niedzielę. W trakcie niedzielnej manifestacji jej uczestnicy zaatakowali stających przed budynkiem policjantów kamieniami i butelkami. Według rzecznika konińskiej policji funkcjonariusze są "przygotowani na różne warianty" rozwoju sytuacji w mieście.

W czwartek na jednym z osiedli w Koninie, podczas próby wylegitymowania przez policję 21-latka i dwóch 15-latków najstarszy mężczyzna zaczął uciekać. Według informacji policji 21-latek nie reagował na wezwania do zatrzymania. Goniący go funkcjonariusz użył broni, policja utrzymuje, że był do tego zmuszony; postrzelony 21-latek zmarł.

W piątek Prokuratura Okręgowa w Koninie poinformowała, że wszczęto postępowanie w sprawie śmierci 21-latka. Dotyczy ono nieumyślnego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i nieumyślnego spowodowania śmierci. W piątek przeprowadzona została sekcja zwłok. Śledczy zabezpieczyli nagranie z monitoringu, na którym - jak podano - przynajmniej częściowo zarejestrowany został przebieg zdarzenia.

Przy ciele mężczyzny znaleziono w czwartek nożyczki i woreczek foliowy z białym proszkiem. Nie wiadomo, czy 21-latek zaatakował goniącego go policjanta nożyczkami, bądź groził mu nimi.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zapowiedział w piątek, że zwróci się o informacje w tej sprawie do policji i prokuratury.

W Internecie pojawiło się natomiast nagranie z wypowiedzią 15-letniego uczestnika zdarzenia, który utrzymuje, że policjanci pojawili się w miejscu, w którym umówił się z 21-latkiem w sprawie wymiany atomizera do e-papierosów.