Ojciec był pijany, matka też. A do domu w Klisinie (Opolszczyzna) droga z poweselnych poprawin daleka. Dlatego 12-letni Wojtek wsiadł za kierownicę forda i postanowił odwieźć rodziców. I prawie się udało. Dramat wydarzył się jednak przy wjeździe na podwórko. Tam chłopak potrącił matkę.
Ranna kobieta nie chciała początkowo rozmawiać o wypadku. W końcu jednak stwierdziła, że przed domem została potrącona przez bmw. Ratownicy, którzy opatrzyli jej złamaną nogę, wezwali
policję.
Gdy jednak policjanci zaczęli przeszukiwać rzekome miejsce wypadku i zawiadomili przez radio centralę, że poszukują tajemniczego bmw, przestraszona kobieta zdecydowała się powiedzieć
prawdę.
Chłopiec nie ma jeszcze 13 lat, więc nie może odpowiadać za to, co zrobił. Ukarani zostaną jednak rodzice, którzy narazili syna na niebezpieczeństwo. Grozi im do trzech lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|