Janusz Kochanowski zapowiedział, że dokładnie przyjrzy się sprawie ostrzelania afgańskiej wioski przez polskich żołnierzy. W wywiadzie dla radiowej "Trójki" stwierdził, że jeśli zarzuty wobec wojskowych się potwierdzą, oznaczać to będzie, że "na rękach polskich żołnierzy jest krew cywilów." Rzecznik dodał również, że nawiązał już kontakt z przedstawicielami afgańskich władz.
W opinii Kochanowskiego część polskich żołnierzy służących na misjach za granicą traktuje swoją służbę jako zwykłą "fuchę". Dodał, że żołnierze często zapominają, że ich misją jest obrona cywilizacji zachodniej, a przede wszystkim praw człowieka. Rzecznik stwierdził, że w jego opinii w polskim wojsku zanika etos i świadomość patriotyczna.
Oceniając postawę polskich władz i działalność prokuratury, Kochanowski uznał je za "bardzo właściwe". Jednocześnie przypomniał, że w ramach biura RPO funkcjonuje departament zajmujący się sprawami wojskowymi, który na bieżąco monitoruje sprawę oskarżonych żołnierzy.