Obcięli jej piersi i usunęli węzły chłonne. Po operacji okazało się, że 41-letnia Małgorzata L. była... zdrowa. Ale kielecki sąd uniewinnił lekarzy. Bo jeden z biegłych powiedział, że zrobiłby to, co oni.
Prokuratura oskarżyła dwóch lekarzy o nieumyślne spodowanie ciężkiego kalectwa, bo biegły ze Szczecina nie miał wątpliwości, iż lekarze wyciągnęli błędne wnioski z badań i podjęli złą decyzję o operacji.
Po zabiegu amputacji przeprowadzono badania i okazało się, że kobieta wcale nie była chora na raka. Operacja ze zdrowej kobiety uczyniła kalekę.
Ale sąd dał wiarę innemu biegłemu. Według wrocławskiego specjalisty, lekarze przeprowadzili zabieg zgodnie z diagnozą. Co więcej, biegły ten powiedział, że uczyniłby tak samo, jak ci lekarze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl