Zboczeniec grasował w Bytomiu od października. Mężczyzna czaił się w krzakach w miejskim parku. Na swoje ofiary wybierał dziewczęta i młode kobiety drobnej postury. Terroryzował je i rozbierał, a potem dotykał i całował. Nie zgwałcił jednak żadnej z ofiar. Najmłodsza z napastowanych przez niego dziewcząt ma 12, najstarsza 20 lat.

Wiadomość o lubieżniku szybko obiegła bytomskie osiedla, otaczające park. Pocztą pantoflową kobiety ostrzegały się, aby unikać chodzenia przez park, szczególnie o zmroku.

W końcu listopada rysopis mężczyzny został opublikowany na stronach internetowych śląskiej policji. W końcu znaleźli się świadkowie, którzy zauważyli mężczyznę i powiadomili funkcjonariuszy. Mężczyzna próbował uciekać, ale po krótkim pościgu został zatrzymany.

Policjanci podejrzewają, że podejrzany mógł dopuścić się także innych napadów na kobiety, które jednak nie zgłosiły tego policji.

Funkcjonariusze apelują, aby informować ich o podobnych przypadkach.