Dziennik Gazeta Prawana logo

Pielęgniarki chcą strajkować od 21 stycznia

6 stycznia 2008, 10:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pielęgniarki z CMP chą więćej zarabiać i w proteście odeszły od łóżek
Pielęgniarki z CMP chą więćej zarabiać i w proteście odeszły od łóżek/Inne
Pielęgniarki są coraz bardziej sfrustrowane. Wszystko dlatego, że lekarze dostali od dyrektorów wysokie podwyżki, a ich pensje w ogóle nie wzrosną. "Przepraszamy, ale w takiej sytuacji musimy protestować" - mówią. "Akcję strajkową rozpoczniemy 21 stycznia. Będziemy nawet odchodzić od łóżek pacjentów" - zapowiadają. Popiera je nawet minister zdrowia Ewa Kopacz.

"Pracownicy służby zdrowia nie są traktowani na równych prawach. Apelujemy do dyrektorów szpitali o podwyżki" - żali się Dorota Gardias, szefowa związku pielęgniarek. "Rozumiem, że lekarze mogą zarabiać więcej od nas, ale nie może być tak, że lekarz podczas jednego dyżuru niedzielnego, zarobi tyle, ile pielęgniarka przez cały miesiąc" - dodaje.

Pielęgniarki są zdecydowane na strajk. "Jeśli nie będzie podwyżek, to 21 stycznia rozpoczynamy protest w całym kraju" - mówią.

Jak będzie wyglądał i czy dotknie pacjentów? "Formy strajku będą różne. Może być i tak, że odejdziemy od łóżek pacjentów" - zapowiedziała Gardias, zaznaczając jednocześnie, że tak skrajna forma protestu byłaby jej osobistą klęską.

W ocenie minister zdrowia Ewy Kopacz, pielęgniarki podjęły słuszną decyzję. "Pieniądze są w poszczególnych szpitalach. Jak dobrze zrozumiałam protest pielęgniarek ma dotyczyć nieracjonalnego podziału tych środków. Jak widać, lekarze podzielili te pieniądze między siebie, stąd taka reakcja pielęgniarek, i jest to reakcja słuszna" - powiedziała w TVN 24 minister zdrowia Ewa Kopacz. "System służby zdrowia to nie tylko lekarze, ale także pielęgniarki i salowe" - dodała. Jak zapewniała, rząd będzie pracował, by polepszyć sytuację wszystkich pracowników służby zdrowia.

Pielęgniarki protestują przeciwko obecnej sytuacji płacowej w ochronie zdrowia, szczególnie przeciwko temu, że dyrektorzy szpitali i politycy rozmawiają o podwyżkach wynagrodzeń wyłącznie z lekarzami nie dopuszczając do rozmów pielęgniarek. "Nie mamy pretensji do rządu, ale do dyrektorów szpitali. Nam odmawiają podwyżek, a dla lekarzy znajdują pieniądze" - mówią pielęgniarki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj