Klaps narusza godność dzieci, a to oznacza, że każdy, kto karci swą pociechę, łamie konstytucję. Tak przynajmniej twierdzi rzecznik praw obywatelskich, Janusz Kochanowski. Domaga się od ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ćwiąkalskiego, by każdy rodzic, który bije swoje dziecko, odpowiadał za to przed sądem.
Konstytucja zabrania bicia każdego człowieka. Dlatego rzecznik praw obywatelskich twierdzi, że każdy, nawet najbardziej delikatny klaps, łamie ustawę zasadniczą i jest przestępstwem.
Rzecznik prosi więc ministra sprawiedliwości, by resort skończył z przekonaniem, że bicie to nie przestępstwo. I by każdy rodzic za skarcenie dziecka mógł stanąć przed sądem.
Zdaniem Janusza Kochanowskiego, stosowanie kar fizycznych wobec dziecka nie może być usprawiedliwione tradycją lub obyczajem. "Żadna kara fizyczna, w tym <umiarkowana> czy <racjonalna>, nie ma usprawiedliwienia" - stwierdza rzecznik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|