Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant zabił córkę i strzelił do siebie

7 lutego 2008, 22:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragedia na warszawskim Bemowie
Tragedia na warszawskim Bemowie/Inne
Swojego martwego kolegę z raną postrzałową i jego ciężko ranną córkę znaleźli policjanci na warszawskim Bemowie. Funkcjonariusz strzelił sobie w głowę, kula dosięgła też 12-letnią dziewczynkę. Lekarze bezskutecznie walczyli o jej życie. Zmarła w szpitalu. Na szczęście o rok młodszemu synowi policjanta nic się nie stało.

Policjant pracujący w śródmieściu Warszawy zabarykadował się w swoim mieszkaniu w dzielnicy Bemowo. Miał ze sobą dwójkę swoich dzieci: 11-letniego syna i o rok starszą córką - dowiedział się portal tvn24.pl.

Na Bemowo, pod blok, w którym mieszkał policjant, przyjechała jednostka antyterrorystyczna i kilka wozów straży pożarnej. Alarm podnieśli sąsiedzi.

Według tvn24.pl, policjant strzelił sobie w głowę z broni służbowej. To był pistolet Walter P99. Nie jest do końca pewne ile strzałów padło. Ale podobno ułożenie ciała martwego mężczyzny i dziewczynki może sugerować, że dziecko chciało powstrzymać ojca.

W tej tragedii więcej jest znaków zapytania niż odpowiedzi. Chcą je wszystkie wyjaśnić stołeczni śledczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj