Ciała żołnierzy, którzy zginęli w wybuchu miny-pułapki w Afganistanie, są już w Polsce. Przetransportowano je samolotem, który wieczorem wylądował na lotnisku w krakowskich Balicach. W porcie oczekiwały rodziny i dowódcy polskiego wojska.
Ciała poległych w Afganistanie żołnierzy wróciły do Polski
Na płycie lotniska w Balicach pojawili się między innymi dowódca wojsk lądowych Waldemar Skrzypczak, szef Dowództwa Operacyjnego Wojska Polskiego Bronisław Kwiatkowski, dowódca 10. Brygady Kawalerii Pancernej Jan Rydz i dowódca 12. Dywizji Paweł Lamla.
Razem z rodzinami, wojskowi pożegnali starszego kaprala Szymona Słowika i kaprala Huberta Kowalewskiego. "Uroczystość odbyła się zgodnie z wojskowym ceremoniałem" - informuje armia.
Hummer polskich żołnierzy najechał we wtorek na minę-pułapkę - około trzech kilometrów na południowy zachód od bazy Szarana w afgańskiej prowincji Paktika. Żołnierze wracali z akcji udzielania pomocy humanitarnej lokalnej ludności. Dwaj zginęli, trzeci został lekko rany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|