Dziennik Gazeta Prawana logo

Pięciolatek zginął, spadając z wysokości

20 kwietnia 2008, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Przez cały dzień szukało go 50 strażaków i 20 policjantów z psem tropiącym. Na nogi postawiono całą wieś. Niestety, 5-letniego chłopca ze Starego Barkoczyna koło Kościerzyny znaleziono martwego.

Kiedy w akcji poszukiwawczej miała być użyta kamera termowizyjna, chłopca odszukał w budynku gospodarczym jego ojciec. Dziecko już jednak nie żyło. Leżało przykryte warstwą siana.

Według policji, maluch prawodopodobnie spadł z wysokości kilku metrów na posadzkę i uderzył główką w koryto. Śledczy sprawdzają teraz, w jakim stopniu rodzice zaniedbali swój obowiązek opieki nad dzieckiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj