– opisuje lekarz ze szpitala w Sandomierzu. Trafił na kwarantannę, bo przebywał na izbie przyjęć w tym samym czasie co pacjentka, u której wynik testu na COVID-19 wyszedł dodatnio. Zainstalował aplikację Kwarantanna domowa. Zaczął dostawać polecenia, średnio co trzecie udawało się wykonać. opowiada. Rzeczywiście, niedługo później zadzwonił telefon: „Policja, proszę wyjść na balkon i nam się pokazać”.
Ministerstwo Cyfryzacji (MC) mówi nam, że z aplikacji korzysta obecnie ok. 30 tys. osób. I zgodnie z regulaminem niezrealizowanie zadania może skutkować powiadomieniem służb.
Tymczasem negatywnych opinii o Kwarantannie domowej w wirtualnych sklepach z aplikacjami nie brakuje: „Wiecznie się zawiesza. Zgłaszałem już telefonicznie kilka razy”, „Przyciski w zadaniu często są nieaktywne. Trzeba robić restart, a i tak nie zawsze da się zakończyć”.
broni się Sebastian Starzyński, szef firmy TakeTask, w której powstawała aplikacja. Przekonuje, że interwencje techniczne stanowią nie więcej niż 5 proc. zgłoszeń na infolinię.
ocenia Adam Haertle, ekspert portalu Zaufana Trzecia Strona. Przypomina przy tym, że nakładka była pierwotnie przeznaczona dla osób robiących badania rynku, co oznacza, że jej obciążenie było mniejsze.
Tomasz Zieliński, programista i autor specjalistycznego bloga, zwraca z kolei uwagę, że koszty aplikacji były niemałe. wyjaśnia.
odpowiada Starzyński. Przekonuje, że decyzji nie podejmowała spółka, ale resort cyfryzacji.– zapewnia.
Adam Haertle zgadza się: mówi. Zaznacza jednak, że najwyraźniej problemy z tym produktem zeszły teraz na drugi plan, bo MC pracuje nad projektem o wyższym priorytecie, czyli aplikacją śledzącą nasze kontakty.
To ważne zastrzeżenie. Aplikacja Kwarantanna domowa najwyraźniej skuchę zaliczyła, bo nie zapewniła poufności informacji o charakterze medycznym. tłumaczy dr Paweł Litwiński z Instytutu Prawa Nowych Technologii i Ochrony Danych Osobowych Uczelni Łazarskiego. dodaje.
broni się Sebastian Starzyński. Opisuje, że system wykrywa nadużycie i po kilku próbach powinien zablokować osobę, która wpisuje po kolei kilka różnych numerów.
Niebezpiecznik.pl przeprowadził test aplikacji pod tym kątem. Marcin Maj, ekspert portalu radzi, by rozważyć posiadanie innego numeru telefonu, tylko na jej użytek. zastrzega.