W sobotę doszło do awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie. W efekcie prowadzony jest tam awaryjnych zrzut ścieków do Wisły.

Reklama

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zapewnił w niedzielę, że w związku z ponowną awaria kolektorów doprowadzających ścieki do oczyszczalni "Czajka" w Warszawie, jest gotów do udzielenia pomocy. Służby Wojewody Mazowieckiego pozostają w stałym kontakcie ze służbami miejskimi, inspekcjami i instytucjami rządowymi zaangażowanymi w działania kryzysowe – zapewnił.

Konstanty Radziwiłł podkreślił jednocześnie, że najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców oraz zminimalizowanie negatywnych skutków dla środowiska i to będzie priorytetem działań rządowych. Nie można jednak pominąć faktu, że gospodarowanie ściekami to zadanie samorządu, tak więc odpowiedzialność za przyczyny i skutki zaistniałej sytuacji ponoszą w pierwszej kolejności władze miasta, które od 14 lat są związane z jedną formacją polityczną – powiedział. Niedopuszczalne jest przerzucanie winy na poprzedników – podkreślił.

Mazowiecki urząd wojewódzki poinformował również, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przedstawił wojewodzie raport z podjętych działań. Miasto stołeczne zadeklarowało, że podejmuje intensywne działania zmierzające do wyjaśnienia przyczyn awarii. Potwierdzenie, w którym miejscu doszło do rozszczelnienia, będzie możliwe, według przekazanych informacji, po odwodnieniu tunelu. Przedstawiciele urzędu wojewódzkiego uczestniczyli w posiedzeniach zespołu zarządzania kryzysowego m.st. Warszawy; wicewojewoda Sylwester Dąbrowski brał udział w sztabie kryzysowym miasta Płocka.

Urząd wojewódzki podał także, że na polecenie ministerstwa środowiska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi badania dotyczące skali zagrożenia dla środowiska, a próbki pobiera Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska oraz sanepid.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej władz Warszawy, poświęconej awarii układu przesyłowego do oczyszczalni "Czajka", prezydent stolicy Rafał Trzaskowski ocenił, że "to, z czym mamy do czynienia, to przede wszystkim błędne decyzje, które były podejmowane w przeszłości". "Nie ulega żadnej wątpliwości, że mamy do czynienia z wadą systemową" - powiedział.

Już w 1999 roku została podjęta decyzja, która była wtedy uznawana za kontrowersyjną, żeby nie budować dwóch oczyszczalni ścieków, również po lewej stronie Wisły, ale żeby budować przesył. Ta decyzja została potwierdzona w roku 2005 - mówił Trzaskowski. Wspomniał też o decyzji z 2006 roku, wskutek której zmieniono projekt i poprowadzono dwie nitki przesyłu w jednym tunelu, nie w dwóch.

Trzaskowski poinformował także, że w ciągu najbliższych dni wiadomo będzie, czy sensowne jest ewentualne powtórzenie tego, z czym mieliśmy do czynienia rok temu, czyli mostu pontonowego. Wszystko wskazuje na to, że nie, z prostej przyczyny, pamiętacie państwo, że ten most pontonowy był obliczony na funkcjonowanie trzech miesięcy. Myśmy wtedy przez trzy miesiące te sto metrów tego rurociągu naprawili - podkreślił.

Według danych przekazanych przez Wody Polskie - do Wisły, w związku z opadami deszczu, spływa obecnie ok. 15 tys. litrów nieczystości na sekundę. Wody Polskie apelują, aby nie korzystać z wody w Wiśle - nie wędkować, nie pływać, nie podchodzić do linii brzegu oraz nie używać wody do pojenia zwierząt i nawadniania gleby.