Podczas konferencji prasowej prezes Wód Polskich przekazał, że "miastu nie udało się wypompować z tunelu wody, a MPWiK deklarował, że uda się to zrobić w dniu dzisiejszym rano".
- powiedział Daca i zaznaczył, że należy to jeszcze sprawdzić.
W sobotę doszło do awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie. W efekcie prowadzony jest tam awaryjnych zrzut ścieków do Wisły.
Prezes Wód Polskich podkreślał w trakcie konferencji, że rurociąg pod dnem rzeki to nie jest żadne novum w skali europejskiej czy światowej. Wskazywał na tunel metra przebiegający pod Wisłą oraz toczące się prace nad rurociągiem i tunelem przesyłowym pod Tamizą.
- ocenił Daca.
Poinformował też, że przekazał do MPWiK odpowiedź na wcześniejsze pismo, w której zadeklarował pełną współpracę. - mówił.
Daca podkreślił, że obecnie najważniejszą rzeczą jest, by jak najszybciej wybudować rurociąg zastępczy. "Jeślibyśmy szli tym trybem, jakim cały czas idzie miasto, gdzie nie mają jeszcze przygotowanej koncepcji, to ten rurociąg powstanie za cztery lata. Do takich rzeczy nie możemy dopuścić" - podkreślił prezes Wód Polskich.
Prezes Wód Polskich podczas niedzielnej konferencji prasowej odpowiadając na pytania dziennikarzy wskazał, że wyjaśnienie dlaczego i z jakiego powodu doszło do awarii należy do MPWiK-u.
- zaznaczył Daca.
Tłumaczył, że napisano w niej o błędach konstrukcyjnych i w wykonaniu. - stwierdził Daca.
Woś: Proponujemy wykonanie rurociągu zastępczego pod dnem Wisły
- powiedział Krzysztof Woś.
y - dodał. Woś powiedział, że ten rurociąg znalazłby się na głębokości około 5 metrów pod dnem Wisły.
- stwierdził Woś.
Dodał, że równolegle trzeba zbudować taką instalacją, która pozwoli powstrzymać wyciek ścieków jak najszybciej. Pierwszy wariant to budowa mostu pontonowego z rurami odprowadzającymi ścieki, drugi wariant to zakopanie w dnie koryta rzeki rurociągu, który będzie wykorzystany do czasu zakończenia prac nad rurociągiem rezerwowym.
Woś podczas konferencji mówił, że dwie z pomp, które zostały zainstalowane w "Czajce" w ubiegłym roku, należą do Wód Polskich. - mówił.
Dodał, że "naprawa, w zależności od rozmiaru szkód, może trwać nie tylko miesiące, ale i lata" - mówił wiceprezes Wód Polskich.
Zaznaczył przy tym, że dlatego tak ważny jest rurociąg awaryjny, który przejąłby na czas uporządkowania i odbudowy zasadniczego przesyłu i byłby wykorzystywany do tego, aby przerzucać ścieki. - podkreślił.
- mówił wiceprezes Wód Polskich.
Daca: Do Wisły będą wpływały tony fosforanów, azotanów, azotynów i innych zanieczyszczeń
Podczas niedzielnej konferencji prasowej prezes Wód Polski był pytany przez dziennikarzy czy awaria i zrzut ścieków do Wisły może się skończyć skażeniem rzeki.
- mówił Daca.
Biorąc pod uwagę - dodał - że mieliśmy bardzo duży problem w zeszłym roku, który "na pewno się odłożył w pokładach na dnie rzeki, szczególnie w zbiorniku włocławskim, no to jest jeszcze większa kumulacja".
- zaznaczył Daca.