Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w poniedziałek wieczorem nieprawomocnie uchyliła immunitet krakowskiej sędzi Beacie Morawiec. Wnioskowała o to prokuratura, która zamierza postawić sędzi m.in. zarzuty korupcyjne. SN postanowił też o zawieszeniu Morawiec w czynnościach służbowych i obniżeniu jej wynagrodzenia o 50 proc.
- napisał na swoim facebookowym profilu Adam Bodnar. Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił, że "wprawdzie ETPCz do tej pory nie stosował środków tymczasowych w sprawach dotyczących sędziów, ale może czas najwyższy zmienić praktykę".
- czytamy we wpisie.
Zdaniem RPO, "jeśli Trybunał w Strasburgu chce się na poważnie zmierzać z wyzwaniami dotyczącymi praworządności (oraz własną praktyką orzeczniczą), to powinien to zrobić w tej konkretnej sprawie".
Śledczy zamierzają postawić byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis" zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Czyny te są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Sędzia Morawiec kategorycznie odpiera te zarzuty. mówiła we wrześniu w rozmowie z PAP. Wsparcie dla niej deklaruje część środowiska prawniczego, w tym sędziowie.