Około 20 zastępów strażaków gasi pożar warsztatu samochodowego w Mysłowicach. Nie ma informacji, by ktokolwiek został poszkodowany. Sytuacja nie jest jeszcze opanowana, strażacy starają się nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie budynki.
Rzecznik mysłowickiej komendy PSP mł. bryg. Wojciech Chojnowski powiedział PAP, że informację o pożarze budynku i silnym zadymieniu przy ul. Kościelniaka strażacy otrzymali około godz. 17. Okazało się, że pali się budynek dawnej kurzej fermy, w którym znajduje się obecnie warsztat samochodowy.
- - relacjonował strażak.
Jak dodał Chojnowski, strażacy nie mają informacji, by ktokolwiek został poszkodowany. Nie było też konieczności ewakuacji mieszkańców. Strażacy zaznaczają, że sytuacja jeszcze nie jest opanowana. Na miejscu jest około 20 zastępów i przybywają kolejne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|