Dziennik Gazeta Prawana logo

Udusiła 10-letniego syna w hostelu. Jest akt oskarżenia

13 listopada 2020, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sąd prawo fot. shutterstock
<p>sąd prawo fot. shutterstock</p>/shutterstock
Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 39-letniej Monice S., która zabiła swojego 10-letniego syna. Kobieta przyznała się, że w listopadzie ubiegłego roku udusiła dziecko ręcznikiem w jednym z lubelskich hosteli.

Akt oskarżenia przeciwko Monice S. skierowany został do Sądu Okręgowego w Lublinie – poinformowała w piątek w komunikacie rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka.

Do zbrodni doszło w hostelu przy ul. Orlej w centrum Lublina. Monika S. przyjechała tam z synem 26 listopada ubiegłego roku. 29 listopada zabiła swoje dziecko. podała Kępka.

Oskarżona kobieta działała w zamiarze pozbawienia życia dziecka w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

Monika S. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Składała wyjaśnienia opisując przebieg zdarzeń, które doprowadziły ją do dokonania zabójstwa. Prokuratura nie ujawniła jej zeznań.

W śledztwie była badana przez biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa, którzy uznali, że nie miała ani zniesionej ani ograniczonej poczytalności w chwili dokonania przestępstwa. Biegli orzekli, że Monika S. może brać udział w postępowaniu przed sądem – poinformowała Kępka.

Oskarżona kobieta przebywa w areszcie. Grozi jej kara pozbawienia wolności do dożywocia włącznie.

Przeciwko Monice S. przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód toczy się już proces sądowy, w którym jest ona oskarżona o przywłaszczenie ponad 200 tys. zł z kasy Bractwa Miłosierdzia im. Św. Brata Alberta, gdzie była prezeską. Ponad 180 tys. zł miała sama zabrać z kasy, zaś wraz z dwiema pracownicami miała fałszować dokumenty dotyczące wypłacania zapomóg i w ten sposób przywłaszczyć wraz nimi kolejne 24 tys. zł.

W tym samym procesie jest ona również oskarżona o wyłudzenie z banków, wraz z trzema innymi osobami, kredytów o łącznej wysokości blisko 400 tys. zł. Monika S. miała wystawiać swoim wspólnikom nierzetelne zaświadczenia o rzekomym zatrudnieniu ich i zarobkach w Bractwie Św. Alberta. Na tej podstawie brali oni kredyty w bankach; pieniędzmi dzielili się.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj