Prokuratura po przesłuchaniu osoby pokrzywdzonej stwierdziła, że brak jest jakichkolwiek dowodów na zaistnienie tego przestępstwa, czy innych przestępstw, które są ścigane z oskarżenia publicznego. W związku z powyższym prokurator odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie usiłowania zabójstwa – podała PAP prok. Katarzyna Skrzeczkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Reklama

Zawiadamiającym o możliwości usiłowania dokonania zbrodni zabójstwa na działaczce LGBT był Instytut Ordo Iuris. Maja G. to aktywista "Stop Bzdurom", używający imienia "Lu". G. mówi o sobie, że jest osobą niebinarną. W październiku 2020 roku opublikował na Facebooku wpis, w którym twierdził, że w okolicy Parku Praskiego ktoś próbował wepchnąć go pod tramwaj.

Uprzedzając pytania – nic nie pamiętam, zareagował maszynista, nie jestem teraz sam, fizycznie nic mi nie jest. Natomiast: strasznie boję się poruszać. Strasznie się boję cokolwiek teraz zrobić. Strasznie się boję w sumie tak w ogóle – napisał "Lu". Sprawa była szeroko komentowana.

Monitoring z tego dnia został usunięty

Informację opublikowaną przez Maję G. powieliło wielu użytkowników mediów społecznościowych, w tym strony organizacji LGBT. Po zawiadomieniu złożonym przez Instytut, prokuratura podjęła czynności wyjaśniające w tej sprawie. W większości tramwajów jeżdżących wskazaną trasą, monitoring z tego dnia został usunięty. Nagrania, które się zachowały, nie potwierdziły próby zabójstwa. Świadkiem domniemanego zdarzenia nie był także żaden z motorniczych – podało w piątek Ordo Iuris.

Instytut przekazał, że wśród powielających wpis "Lu" była Kampania Przeciw Homofobii, mimo że jej przedstawiciele nie dotarli do świadków zdarzenia. Wersji przedstawianej przez aktywistę przeczyły także ustalenia poczynione przez spółkę Tramwaje Warszawskie.

Decyzja prokuratury potwierdza, że aktywistka dopuściła się dezinformacji. Mogło to stworzyć fałszywe wrażenie, jakoby w Polsce osoby utożsamiające się z organizacjami LGBT były prześladowane. Liczymy na to, że dzięki temu postanowieniu działacze LGBT przestaną takimi metodami manipulować opinią publiczną – powiedział Witold Łukasik z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.